List do drogiego Johna byłby miły, Google!

google

W tym tygodniu nasz Blogowanie korporacyjne dla manekinów ” witryna zniknęła z Google.

Odszedł.

Bez śladu.

Nie chciałem robić nic drastycznego, więc czekałem dzień. Głęboki oddech. Wciąż nic.

Wtedy wskazano mi artykuł, który Być może Google przeprowadza testy a zmiana algorytmu może być tuż za rogiem. W niektórych witrynach zaszły drastyczne zmiany w rankingu.

Drogi Google,

Z dużą mocą przychodzi duża odpowiedzialność. Wiem, że to tylko cytat z filmu, ale geez Google. Wystarczy, że obserwuję, jak moje witryny rosną i spadają, zmagając się z identyfikacją problemów, wprowadzaniem zmian, utrzymaniem ich popularności i dobrej pozycji w rankingu. Ponieważ moja książka wspiera optymalizację pod kątem wyszukiwarek, jest tylko wiarygodne, że moja witryna przewyższa inne. Innymi słowy, mój sukces opiera się na Twojej stabilności i jakości odpowiedniego ruchu, który kierujesz w moim kierunku.

Mówiąc w skrócie, Google, jesteśmy w ścisłym związku. Potrzebuję cię. Robię wszystko, o co prosisz… optymalizuję witrynę, rejestruję się u webmasterów, efektywnie wykorzystuję słowa kluczowe. Nie robię nic, tylko proszę Cię każdego dnia… dostarczając odwiedzającym mnóstwo treści, na które można wskazać. Co dostanę w zamian?

Zostawiłeś mnie.

Bez żadnej notatki.

Chociaż nie otrzymałem żadnego powiadomienia w Webmasterach, wprowadziłem pewne poprawki w witrynie i poprosiłem o ponowne uwzględnienie. Jedyną rzeczą, którą udało mi się znaleźć, która mogła wpędzić mnie w kłopoty, było słowo kluczowe w nagłówku, które nie było wyświetlane (na jego miejscu był obraz)… więc je usunąłem. Myślę, że to nie wystarczy, żebyś mnie opuściła, ale kto wie. Nie powiesz mi.

Dziś cieszę się, że wracamy do rankingu. Jak na ironię, nie ustalam rankingu dla kilkunastu słów kluczowych, którymi kiedyś byłem, ale rankinguję Nr 1 w blogowaniu korporacyjnym dla opornych – przed Amazonem i Wileyem. Nie sądziłem, że to możliwe, biorąc pod uwagę ich popularność i linki zwrotne… ale hej. Wezmę co mogę dostać.
firmowe-blogowanie-dla-opornych.png

W końcu nie jestem jeszcze gotowy na zerwanie, Google. Dzięki za troskę. Następnym razem zostaw mi list do drogiego Johna. Przynajmniej tyle możesz zrobić za wszystko, co zainwestowałem w ten związek.

Miłość,
Doug

Komentarze 9

  1. 1
  2. 2

    Bromance,

    Myślę, że to wyszukiwarka zgłosiła usterkę Google (nie masz członkostwa premium, aby czytać głębiej na swoim blogu). Zrobił to sekundę temu.

    Następnym razem pokaż całą stronę serpentyny, aby pojawiła się moja mała wstępna recenzja 😛 JK.

    Notatka dla siebie - rozpocznij poza witryną optymalizację mojej wstępnej recenzji (na koniec)

  3. 3
  4. 4

    Dodałem nową stronę do mojej mapy witryny, bez żadnych zmian w kilkudziesięciu innych, a oni zostawili mi 3 miejsca na kilka dni, zanim powoli wróciłem do miejsca, w którym zacząłem. Chyba nieufny.

  5. 5

    To tylko wskazuje na problem z umieszczeniem wszystkich swoich jajek w koszyku SEO. Pamiętam, jak kilka lat temu pokłóciłem się z człowiekiem, który powiedział, że udzielam ludziom złych rad, kiedy powiedziałem im, że powinni kupować reklamy, handlować linkami i robić wszystkie inne rzeczy, które robimy, aby uzyskać ruch, oprócz polegania na wyszukiwarkach kiedy wszystko, co musieli zrobić, to nauczyć się SEO. Podał sam siebie jako przykład, ponieważ uważał się za eksperta w dziedzinie SEO i zarabiał kilkaset tysięcy rocznie na kilku witrynach e-commerce, a cały ruch uzyskiwał z wyszukiwarek, a większość z Google. Kilka miesięcy później Google tańczył, jego rankingi zniknęły, a jego biznes się rozpadł.

    Pamiętaj, że nie twierdzę, że polegasz wyłącznie na SEO, ale jest wiele osób, które to robią.

  6. 6
  7. 7
  8. 8

    Kiedy myślę, że lata temu Microsoft został pozwany za łączenie Eksploratora z systemem Windows. Za dużo mocy powiedzieli wtedy…

    Chyba inne czasy, inna mentalność

  9. 9

    Jacques, miło cię słyszeć, sir! Tak, całkowicie się zgadzam. Obecnie przeprowadzamy reformy w całym kraju, aby uniemożliwić bankom i firmom obsługującym karty kredytowe grzebanie w biznesie… jednak pozwalamy monopolistom takim jak Google na utrzymywanie i losowe usuwanie firm z wyników wyszukiwania. Współpracujemy z firmami, w których zmiany w algorytmie Google mogą wpłynąć na miesięczne przychody o setki tysięcy dolarów. Nie przeszkadza mi to, gdy jest to uzasadnione… ale możliwość po prostu upuszczenia kogoś bez powodu może spowodować zwolnienie ludzi i znaczne szkody dla firm!

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.