Branding awatara: zimny czy kreatywny?

Addy

AddyOdkąd odebrałem kyi @deckersksiążka „Branding siebie„Zacząłem zastanawiać się nad decyzją, którą podjąłem na początku mojego młodego start-upu technologicznego. Wiele lat temu stworzyłem personę o nazwie Addy. Była cechą oprogramowania, ale co więcej, była najbardziej praktyczną sługą naszych klientów. Moim celem było, aby ludzie silniej kojarzyli jej osobę z AddressTwo niż moją. Zadziałało. A dziś zaczynam się zastanawiać: czy nie mogłem chcieć, aby twarzą mojej firmy był ktoś inny - ktoś fałszywy?

Zacznijmy od tego, dlaczego. To nie był jakiś pokręcony eksperyment społeczny. To nie był wypaczony obraz rzeczywistości, zrodzony z mojego samotnego dzieciństwa grającego w Legend of Zelda i inne gry RPG (czego nie zrobiłem). To był wykalkulowany ruch. Widzisz, byłem świeżo po uzdrowieniach z poprzedniego przedsięwzięcia biznesowego, w którym wszyscy robili interesy z Nickiem - nie firma Nicka, nie pracownicy Nicka, tylko Nick. Dla mnie oznaczało to, że Nick nie miał wakacji, a co ważniejsze, Nick nigdy nie mógł sprzedać tej firmy za miliardy i przejść na emeryturę z żoną i dziećmi Nicka.

Addy została wymyślona, ​​by być lepszym Nickiem. Ona nie śpi. Nie ma rodziny, która zastanawia się, dlaczego Addy zawsze sprawdza pocztę późno w nocy. Nie zachoruje też na raka trzustki i smutno i gwałtownie opuści stanowisko. Addy nie dostanie lepszej oferty od większego start-upu i zwolni za kaucją z naszą listą klientów. Nie wkurza ludzi swoimi ultra-konserwatywnymi prawicowymi poglądami politycznymi i religijnymi, których po prostu nie może się oprzeć, by opublikować je na firmowym koncie na Twitterze. Addy tylko się uśmiecha i serwuje.

Ale spróbujmy, ale ona nie jest osobą. Pinokio był fikcją. Więc kim ja jestem? Twórczy? Albo zimno?

Jako konsument technologii nie przychodzą mi do głowy żadne inne korporacyjne awatary, z którymi czuję silny związek. Pamiętasz spinacz z oczami i ustami, który podskakiwał za rogiem programu MS Word 2003? Co za palant. Nigdy go nie było, kiedy go potrzebowałem, ale ładowanie programu trwało dwa razy dłużej. Twitter uczynił z jednego awatara najbardziej znienawidzonego w świecie mediów społecznościowych: wieloryba niepowodzenia. Obawiam się, że jeśli nastąpi jeszcze jedna awaria, tłum wściekłych Kalifornijczyków będzie ścigał garbaty, aby wyginąć.

Czy komuś udało się osiągnąć to, co Addy ma osiągnąć?

Kiedy myślę o wielkich firmach technologicznych, myślę o ludziach, którzy za nimi stoją: Steve Jobs, Bill Gates, Scott Dorsey, Chris Baggott, Scott Jones. Niemniej jednak praca Addy tylko się rozszerza. Ona jest gospodarzem naszego nowego mały uniwersytet biznesowy, rozsyłając nasze biuletyny i może wkrótce zastąpić mnie jako osobę stojącą za @addresstwo twitter handle. Czy rzucamy się dalej w kierunku bezosobowej otchłani, czy też rozpalamy nowy grunt lekkomyślnym porzuceniem?

Jeden komentarz

  1. 1

    Jednym z miejsc, w których widziałem, że awatar działa bardzo dobrze, są branże, w których klient lubi zachować anonimowość. Ulga kredytowa, problemy z reprodukcją, utrata wagi itp. To wszystkie obszary, w których klient może faktycznie czuć się trochę nieswojo w obliczu człowieka… nawet jeśli jest to tylko ludzka twarz. Jeśli zrobisz to dobrze (jak powyższy awatar), uważam, że może być zarówno profesjonalny, jak i zachęcający. Jeśli zrobisz to źle, może to naprawdę zaszkodzić.

    Jednak szanse na awatary mogą eksplodować, gdy ludzie „przyzwyczają się” do komunikowania się z postaciami AI. Jednym z przykładów jest Siri na iPhonie, ale istnieją obecnie zaawansowane systemy telefoniczne, które są w pełni animowanymi głosami komputerowymi. Wierzę, że chociaż ludzie spodziewają się teraz rozmawiać z ludźmi, stają się oni mniej odporni na „postacie”, ponieważ te postacie mogą komunikować się z nimi bardziej inteligentnie.

    Świetny post - naprawdę skłania do myślenia! Dzięki Nick!

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.