Ten grubas kocha marketing Coca-Coli

marketing coca-coli

Jestem ponad gruby… w rzeczywistości muszę schudnąć przeciętnego mężczyznę, aby wrócić do po prostu grubego. Chciałbym zrzucić winę na tarczycę, genetykę, pracę, poziom stresu… coś. Faktem jest jednak, że jest to całkiem proste. Kiedy dobrze się odżywiam i ćwiczę, tracę na wadze. Kiedy nie ćwiczę lub nie jem prawidłowo, przybieram na wadze. W stresujących chwilach mam tendencję do porzucania zdrowia i nurkowania w otchłań… a te czasy były znacznie bardziej stresujące w ciągu ostatnich kilku lat.

Otyłość nie wynika z braku wiedzy na temat odżywiania ani zrozumienia ćwiczeń i tego, jak działa organizm. Założę się, że przeczytałem więcej książek, obejrzałem więcej filmów dokumentalnych i rozumiem więcej na temat odżywiania niż większość zdrowych ludzi. Założę się również, że straciłem na wadze więcej niż ktokolwiek… setki funtów przez lata. Niestety zyskałem wiele, wiele więcej z powodu braku siły woli i priorytetowego traktowania zdrowia i równowagi zawodowej w moim życiu.

Oprócz mojej miłości do białej mąki i cukru, jest też moja miłość do internetu i wolności. Internet stanowi medium publiczne, w którym osoba lub firma nie musi czekać, aż dziennikarze lub rząd zwrócą na nich uwagę. Firma może wziąć sprawy w swoje ręce i opracować własny przekaz - bez filtrowania, opiniowania czy cenzury. Dlatego to mi się podoba Coca-Cola walczy z zagrożeniami dla zdrowia związane ze swoimi produktami zmierza w serii nowych reklam.

Żyjemy w świecie, w którym za każdym razem, gdy coś idzie nie tak, czujemy się lepiej wskazując palcami i obwiniając kogoś innego, niż analizując, jak możemy osobiście wpłynąć na zmianę. Korporacje są łatwym celem, zwłaszcza gdy są bardzo dochodowe. Jak łatwo jest po prostu obwiniać Coca-Colę o epidemię otyłości, niż zwiększać aktywność naszych dzieci podczas zajęć na świeżym powietrzu, odkładania smartfonów, chodzenia na siłownię lub zdrowszego odżywiania. Winimy światowej klasy marketing produktów zamiast ewolucji zawodów, które wymagają niewielkiej lub żadnej energii.

Nieodłącznym elementem każdego marketingu jest strategia nakłaniania większej liczby osób do częstszego kupowania większej liczby produktów. Nie wierzę, że marketing jest manipulacją, ale czuję, że ludzie są coraz mniej odpowiedzialni za swoje działania. Wszyscy wiedzą, że soda nie jest napojem, który przyczynia się do zdrowego stylu życia. Nie potrzebuję Coca-Coli, żeby mi to mówiła… ale cieszę się, że mówią wszystkim, którzy ich atakują, fakty o ich produkcie.

Swoją drogą… wypiłem wczoraj kilka szklanek coli i były niesamowite. Dzisiaj zjadłem zdrowe śniadanie, zrezygnowałem z podjadania i zjadłem bardzo zdrowy obiad. Jutro planuję jazdę na rowerze (dziś boli mnie pierwsza jazda od miesięcy w zeszłym tygodniu). Nie potrzebuję Coca-Coli ani rządu, żeby powiedział mi, że muszę jutro wsadzić tyłek na ten rower.

Jestem gruby, nie jestem głupi.

Komentarze 5

  1. 1

    Świetny post Doug! Pracowałem nad tym, by być mądrzejszym i zdrowszym przez ostatnie kilka miesięcy, a także w 2013 roku. Oto bycie mądrzejszym, bardziej odpowiedzialnym i mniej głupim oraz obwinianie wszystkiego innego oprócz siebie!

    Aha, i zdecydowałem się pojechać na zawody RAIN 2013 z moim bratem w lipcu. Więc będę miał trochę bólu siodła, przygotowując się do tego.

  2. 3

    Sprytne podejście, jak zwykle, od Coli. Przypomina mi hazard - „graj ​​odpowiedzialnie”. Osobiście ten post ilustruje kilka z Twoich najbardziej ujmujących cech: bycie autentycznym i przejrzystym. Oprócz tego, że jesteś mądrym marketerem, te cechy całkowicie odróżniają Cię od grupy i przyczyniają się do sukcesu Twojej firmy. Jest pan fantastycznym facetem, panie Doug.

  3. 5

    Czy jestem sceptykiem w pokoju, który chciałby, żeby zrobili to 30 lat temu, zamiast martwić się, że przytyjesz z zysków? I zawsze nienawidzę zaczynać sceptycznie, ponieważ fakt, że DK wraca do ataku, jest piękny.

    Fajnie, że Coca-Cola promuje dbający o zdrowie, jest fajny - ale jednocześnie myślę, że to dlatego, że teraz są w tym pieniądze dla mieszkańców Atlanty. Soda zapewnia szybką energię i jednocześnie odwadnia, dlatego prawie nigdy nie możesz jej mieć. Przynajmniej nie mogę. To nie jest adresowane. Problem polega na tym, że ludzie mogą liczyć kalorie i pić więcej Coca-Coli, a kalorie przyjmować z innego miejsca - na przykład z czekolady lub cheeseburgera zamiast Big Mac @ McDonalds.

    W marketingu nie ma aniołów, ale twoja walka jest słuszna i doceniam cię, bromance.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.