Treść jest tymczasowa, zaufanie i uczciwość są trwałe

13876076 s

Przez kilka ostatnich tygodni byłem poza miastem i nie mogłem poświęcić tyle czasu na pisanie treści, ile zwykle. Wiedziałem, że dla wielu moich czytelników był to okres świąteczny, zamiast wyrzucać jakieś pół-dupskie posty, i po prostu postanowiłem nie pisać codziennie. Po dekadzie pisania to właśnie doprowadza mnie do szału - pisanie jest po prostu częścią tego, kim jestem, a nie tylko tym, co robię.

Wiele osób naprawdę ma problemy z pisaniem treści. Niektórym trudno jest doskonalić swoje słowa, innym trudno jest zastanowić się, co napisać, a jeszcze innym po prostu się to nie podoba. Treść staje się sercem prawie każdego wysiłku marketingowego online… a utrzymanie tego rytmu może być sporym wyzwaniem.

Niestety, znajomość świetnych treści jest drogą do budowania biznesu - niektórzy po prostu ją kradną. I wydaje się, że staje się coraz bardziej powszechny.

Mark Schaeffer ostatnio napisał na Facebooku:

Po wielu latach zanurzenia się w tym cyfrowym świecie stwierdziłem, że plagiat to legalna ścieżka kariery. Nawet niektórzy z czołowych „guru” zbudowali swoje marki, kradnąc gówno. Nikt nie wydaje się tego zauważać ani się tym przejmować. Zgromadzono wystarczająco dużo dowodów, aby zadeklarować, że jest to realny sposób na odniesienie sukcesu. Czasami muszę się uszczypnąć, żeby wiedzieć, że ten świat jest prawdziwy i jak mało liczy się etyka czy krytyczne myślenie.

Oto moja teoria. Wiele lat temu ludzie, którzy nie byli zbyt zdolni, mogli nadal rozwijać się w biznesie dzięki znajomościom i polityce. W internecie nic z tego nie działa. Aby więc przetrwać, muszą kraść treści i pomysły innych, aby wyglądały na autorytatywne i inteligentne. Internet jest tak rozległy, a churn tak duży, że bycie fałszywym może działać przez długi czas, nawet jeśli niektórzy ludzie to zrozumieją. To jest nowy model biznesowy.

Steve Woodruff zanotowano również z sarkazmem:

Geekowie treści / marketingu wciąż mówią o płatnych, posiadanych i zarobionych mediach. Wszyscy ignorują media pożyczone, porwane i zhańbione. Myślę, że może tam być okazja biznesowa…

Nie tak dawno temu też pamiętam Tom Webster wyświetlenie miejsca, w którym ktoś usunął logo jego firmy z niektórych dystrybuowanych wykresów, gdy udostępniali je w Internecie.

Jeśli byłeś czytelnikiem tego bloga od dawna, zauważysz ja udostępniać mnóstwo treści innych osób. Jestem kuratorem treści praktycznie każdego dnia - od prezentacji, od znajomych oraz z infografik i prezentacji. Łączę bezpośrednio z powrotem do ich witryn, cytuję ich nazwiska w treści (tak jak powyżej), a nawet zachęcam moich odbiorców do poszukiwania tych innych źródeł wiedzy.

Moi odbiorcy ceni treść… to, czy jestem ich źródłem, nie ma dla nich znaczenia. W rzeczywistości wierzę, że przedstawiam je tak wielu ekspertom branżowym, markom, produktom i usługom, że moje zaufanie i autorytet wzrosły jeszcze bardziej wraz z moimi czytelnikami.

I to nie tylko wartość w przesłaniu, które niosę od nich do Ciebie, ale także szacunek i koleżeństwo w branży, które się zwracają. Zbyt wiele osób postrzega swoich kolegów z branży jako konkurencję, podczas gdy powinni naprawdę patrzeć na nich jako na mentorów, nauczycieli, zasoby, a nawet przyjaciół z branży.

Wierzę, że uznawanie pomysłów i słów innych ludzi nie jest tylko właściwa rzecz do zrobienia, daje też czytelnikom wrażenie, kim jesteś jako osoba. Treści, o których myślisz, aby pożyczyć lub ukraść wprost, są tylko tymczasowe… ale Twoja uczciwość i wrażenie, jakie wywierasz na innych, pozostaną z Tobą znacznie dłużej.

Kiedy stracisz czyjeś zaufanie, odzyskanie go jest praktycznie niemożliwe. Niemal każdego dnia otrzymuję prośby o wykorzystanie stworzonych przez nas treści - niektóre w książkach, na plakatach, w oficjalnych dokumentach itp. Nigdy nie odmówiłem, gdy zostałem o to poproszony, i nigdy nikomu za to nie płaciłem. Jestem wdzięczny tylko za dotarcie do nowej i szerszej publiczności. Niemal co tydzień znajduję swoje treści w witrynach, które je wykradają, i robię wszystko, co w mojej mocy, aby je powstrzymać. Nie będę robić interesów ani pomagać tym ludziom… nigdy.

Więc… następnym razem, gdy utkniesz i będziesz tego szukać pożyczać treść, a nawet tylko pomysły lub założenia, nad którymi pracował ktoś inny, zamiast tego udostępnij je i daj twórcy w centrum uwagi! Zdziwiłbyś się, jak dobrze to działa, jakie to przyjemne uczucie oraz szacunek i podziw, jaki otrzymujesz od swoich rówieśników.

I nie musisz poświęcać swojej uczciwości, aby to zrobić.

Komentarze 2

  1. 1

    Cześć Douglas,
    Jako pisarz jestem pewien, że masz do wyboru bogactwo słownictwa. Byłbym bardziej zainteresowany tym, co masz do powiedzenia, gdybyś rzucił wulgarny slang, taki jak „Pół-tyłek”. Wiem, że stało się to powszechnym slangiem oznaczającym połowiczny wysiłek, słabą jakość, ale uważam to za obraźliwe.

    Cytat, który ponownie opublikowałeś, zawiera również wulgaryzmy. Niezbyt to, czego szukam w firmowej poczcie e-mail.

    Wesołych Świąt,

    Rob Bagley

    • 2

      Cześć Rob,

      Masz prawo do obrażeń i możesz zrezygnować z subskrypcji, jeśli chcesz, ale w najbliższym czasie nie dostosuję swojego żargonu. W ogóle nie uważam tego słowa za wulgarne.

      Pozdrawiam,
      Doug

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.