Nie pozwól, aby Twoja kampania kroplowa stała się chińską torturą wodną

14687257 s

Jedną z najbardziej skutecznych technik przenoszenia Losowych Nieznajomych do Szalonych Fanów jest użycie „kampanii kroplówki”. W tym procesie identyfikujesz wybraną grupę osób, które pasują do określonej grupy demograficznej lub jeszcze lepiej, mają wspólne zainteresowania i wysyłasz im wiadomości. Te wiadomości mogą być e-mailami, Poczta głosowa, poczta bezpośrednialub twarzą w twarz.

Naprawdę skuteczna kampania dostarcza informacji istotnych dla klienta docelowego, pojawia się w regularnych, ale nie irytujących odstępach czasu, i skłania potencjalnego klienta do podjęcia decyzji o zakupie.

Czasami jednak nadgorliwi właściciele firm lub marketerzy próbują przyspieszyć ten proces, wysyłając zbyt dużo informacji, zbyt wcześnie lub zbyt często. Wynik? Dokładnie odwrotna reakcja, ponieważ Twój potencjalny klient nie tylko nie kupuje, ale każe ci odejść na stałe!

Jako e-mail marketer jestem zazwyczaj dość cierpliwy, ale ostatnio Ratepoint stracił ich powitanie. W jaki sposób? Zaczęło się niewinnie, od pocztówki, e-maila i oferty darmowego okresu próbnego. Potem był telefon, podczas którego zadałem kilka pytań. Przed zakończeniem rozmowy powiedziałem im, że raczej nie skorzystam z ich produktu, ponieważ jestem jego sprzedawcą Stałym kontakcie i nie był to dla mnie ważny powód do zmiany.

Zamiast przyjąć grzeczne „nie”, przenieśli mnie do zupełnie innej grupy i stałem się perspektywą. Było więcej pocztówek, więcej e-maili i więcej telefonów. W miarę jak ich sprzedawcy stawali się coraz bardziej irytujący, domagając się wyjaśnienia, dlaczego nie aktywowałem mojego okresu próbnego, coraz trudniej było mi pozostać uprzejmym. (Spójrzmy prawdzie w oczy, jestem z Nowego Jorku i w dobry dzień ciężko mi pozostać uprzejmym)

Gdybym kiedykolwiek rozważał wypróbowanie ich produktu, teraz raczej tego nie zrobię. Lekcja? Za dużo marketingu nie jest dobrą rzeczą. Jeśli ktoś wskaże, że nie jest potencjalnym klientem, pozwól mu zrezygnować i przejdź dalej. Woda może zniszczyć góry, jedna kropla na raz, ale nikogo nie zachęci do zakupu.

Komentarze 2

  1. 1

    Lorraine, twój post przypomniał mi pytanie, nad którym ostatnio się zastanawiałem. Jaki jest dobry odstęp (między wiadomościami) do wykorzystania w kampanii e-mailowej DRIP? Zwłaszcza jeśli masz do przekazania dużo informacji edukacyjnych. 2 dni? Trzy dni? tydzień?

  2. 2

    Dobre pytanie Patric,
    Zwykle lubię robić tydzień przerwy, ale różni się to w zależności od kategorii, a także tego, na co rejestrują się Twoi użytkownicy.

    Świetnym przykładem był ProBlogger 31 dni na lepsze blogowanie. To był wspaniały program. Zapisałem się, wiedząc, że otrzymam e-mail dziennie przez 31 dni. Nieco tego było za dużo. Zostałem z tyłu i nigdy nie dogoniłem. Chociaż zapisałem wszystkie 31 e-maili, lekcja 15 nigdy nie została zaliczona.

    Po zapoznaniu się z jego programem postanowiłem dać swoim czytelnikom więcej czasu. Jeśli chodzi o ogólne aktualizacje, zaproszenia na seminaria, zauważyłem prawdziwy spadek, jeśli wysyłam więcej niż jeden raz na dwa tygodnie do wszystkich, z wyjątkiem najściślejszej niszy.

    Byłbym ciekawy, co według innych działa na nich.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.