Marketing kroplowy, część 1: Kogo to obchodzi?

41543635 s

Tak, planuję pisać kolejne części tej serii postów na temat marketingu kroplowego. Ale nawet jeśli nie, zgadnij co: tytuł nadal działa. Pierwsza część kampanii marketingowej kroplówki to nie podjęcie decyzji, co napisać. To nie jest wybieranie nazwy domeny ani projektowanie strony docelowej. Nie chodzi o konfigurowanie formularzy kontaktowych i automatyzację kampanii. Część 1 każdej kampanii kroplówki polega na ustaleniu, komu tak naprawdę zależy na tym, co masz do powiedzenia.

Określenie, kogo to obchodzi, można by trafniej określić: kogo chcesz obchodzić. Słyszysz to w reklamie, w networkingu i od trenerów biznesu na całym świecie - znajdź swoją niszę. Jest to wyjątkowo ważne w marketingu kroplowym, ponieważ zanim zaczniesz kroplować, potrzebujesz prowadzić; a żeby zdobyć tę wskazówkę, musisz zaoferować coś wartościowego; i skąd wiesz, co jest wartościowe, dopóki nie wiesz, kto kupuje?

Zgadza się, „kupowanie”. Spójrz prawdzie w oczy, nawet jeśli nie prosisz ich o otwarcie kieszonkowego portfela, prosisz ludzi, aby kupili coś od Ciebie - prawdopodobnie treści, które stworzyłeś dla ich korzyści. Teraz nie kupują za pieniądze. Walutą, która kupuje wiedzę od doświadczonych marketerów, nie są dolary i centy. Waluta to dane kontaktowe… a stopa inflacji jest niebotycznie wysoka.

Kiedyś puszka napoju była za nikiel, prawda? Prawda, i prawidłowy adres e-mail użyty do wpisania do księgi gości (pamiętaj o tych). Nigdy więcej. Każdy potencjalny klient przeglądający Internet ma przy sobie kieszonkę pełną swoich danych - adresu e-mail, numerów telefonów, a nawet danych demograficznych. Ci, którzy proszą o te dane kontaktowe, nie oferując w zamian niczego wartościowego, są jak nędzarze marketingu internetowego, błagający o walutę wyłącznie z łaski ofiarodawcy. Zamiast żebrać, zrób uczciwy układ. Zaoferuj coś wartościowego, na przykład darmowe wskazówki od szanowanych autorów, A darmowy dokument PDF, bezpłatne seminarium lub wydarzenie lub mój ulubiony plik e-kurs. Im więcej chcesz obciążyć (tj. Im bardziej szczegółowe dane chcesz podać potencjalnego klienta), tym większą wartość musisz stworzyć. W przeciwnym razie sprzedasz napój gazowany za 10 dolarów bez wielu chętnych.

Teraz naprawdę zaczyna mieć znaczenie ta część „kogo”, której to obchodzi. Widzisz, wartość tego, co oferujesz, jest bezpośrednio związana z tym, komu to oferujesz. Jeśli wiesz, kim są Twoi odbiorcy, wtedy (i tylko wtedy) możesz opracować produkt, który będą chcieli kupić za cenę ich danych kontaktowych. Krótko mówiąc, powinieneś poświęcić tyle samo czasu na opracowywanie produktu, który planujesz sprzedać, pod kątem danych kontaktowych, jak na produkt, który planujesz sprzedać za pieniądze. W końcu bez pierwszego nie ma nadziei na drugie.

Więc jeśli myślisz o rozpoczęciu kampanii kroplówki, zadaj sobie pytanie „kogo to obchodzi?” Dopracuj ofertę, która jest warta tego, o co prosisz w zamian - nie bądź marketingowym nędzarzem. A kiedy już kupią, pamiętaj, aby dostarczyć.

Jeden komentarz

  1. 1

    Myślę, że mamy tendencję do myślenia… cóż, obchodzi mnie, więc oni też… To bardzo ważne, aby znać swoich odbiorców i wiedzieć, kogo to obchodzi. Dobry post.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.