Gannett musi wyciągnąć głowę z tyłka

Podejdź do góryWszyscy słyszeli o wyrażeniu z głową w tyłku. Z Gannett, naprawdę jednak urzeczywistnili to wyrażenie. Ruth Holladay jest złośliwie sarkastyczną blogerką z ostrym językiem… i jest śmiertelna, zwłaszcza gdy przybywa do Gannetta i Indianapolis Star.

Oboje tam pracowaliśmy, Ruth odchodziła od redakcji, a ja otrzymałem eskortę, gdy Gannett sprowadził wiceprezesa, który oczyścił cały dział talentów.

Gannett na sprzedaż?

Ostatnie plotki są takie Gannett może wkrótce przygotowywać się do sprzedaży. Naprawdę nie obchodzi mnie to. Sprzedałem swoje akcje zaraz po wyjściu, uznając, że moje odejście było kolejnym objawem Monsterus Corporititus, znany również jako z głową w tyłku.

Najpierw trochę informacji - pracowałem dla dwóch organizacji prasowych - Landmark i Gannett. Chociaż te dwie firmy były podobne w branży, nie mogły bardziej różnić się w zarządzaniu. Podczas gdy firma Landmark wierzyła w autonomię swoich nieruchomości i zarządców, Gannett wierzy w kontrolę.

Jako marketer baz danych w gazecie Gannett miałem konkurencję w regionie iw firmie. Nie było to z pozoru oczywiste i miałem świetne relacje z korporacjami – ale faktem było, że aby odnieść sukces, musieli wyrzucić mnie z interesu. Im bardziej korporacja może udowodnić swoją wartość poprzez opracowanie strategii korporacyjnych, tym więcej pracowników może wyeliminować z lokalnej gazety. Od tego zależało ich utrzymanie, premie i promocje. Tak więc, chociaż mogłem mieć więcej doświadczenia i być lepszym wykonawcą – tego rodzaju informacje musiały zostać zbagatelizowane w McLean w Wirginii.

Gannett robi to we wszystkich działach, najbardziej krytycznie w redakcji. Największą pojedynczą przewagą konkurencyjną każdej gazety nad Internetem i innymi zasobami medialnymi jest jej lokalny talent. Są to ludzie, którzy stworzyli relacje w społeczności i wiedzą, gdzie są pęknięcia i obawy, jeśli chodzi o nasze przywództwo obywatelskie. To także dział, który wydaje się najbardziej poświęcać. Ludzie, z którymi przyjaźniłem się w redakcji, pracowali dzień i noc na tonach wolnych stanowisk, które nigdy nie miały zostać obsadzone. Wielu z nich już odeszło… wielka strata dla tego miasta.

Łatwo zobaczyć, GDZIE idą zyski:

Siedziba GannettIndianapolis Star to teraz mieszanka AP i reklam, z dodatkiem lokalnych raportów. Eksperci branżowi powiedzą Ci, że te cięcia były konieczne, ponieważ ludzie zwracają się do Internetu w poszukiwaniu wiadomości i informacji.

Nie potrafię wyrazić słowami, jak bardzo mnie to denerwuje. To tak, jakby obwiniać Toyotę za nieudaną sprzedaż krajowych aut. Pracownicy korporacji Gannett nie mogą winić nikogo poza sobą. Mieli okazję wykorzystać swoją solidną pozycję w społeczności i wykorzystać ją zarówno w celach reklamowych, jak i redakcyjnych. Zamiast tego zmusili lokalną gazetę do zrzeczenia się kontroli na rzecz korporacji.

Gwiazda IndianpolisJedno spojrzenie na The Indianapolis Star versus Gannett dostarczy najbardziej oczywistego dowodu na to, jak to działa.

Podczas gdy Gannett zdobywał nagrody za jedną z najbardziej niesamowitych central korporacyjnych w kraju, Indianapolis Star może zostać uznany za jedną z najbrzydszych w mieście. Dostałem się do pracy w przylegającym budynku, American Building… który podobno nadaje się do zamieszkania poza pierwszymi piętrami. Zdaję sobie sprawę, że tak nie jest die,en problem, to po prostu świetny obraz.

Wygląda na to, że marże zysku utrzymują się dzięki ubytkom i stratom w obrocie. Lokalnie Star nadal uzupełnia swój artykuł wstępny zdjęciami i wpisami na blogu swoich czytelników. Chociaż nie zgadzam się, że jest to świetna decyzja biznesowa, to smutne, że oszczędności są przepychane do korporacji, zamiast inwestowane w lokalne talenty.

IndyMoms: LOKALNY sukces

IndyMomsIndyMoms jest przykładem tego, jak robić rzeczy dobrze. Dyrektorem Generalnym IndyMoms jest Jennifer Gombach, fantastycznie utalentowana kobieta, z którą miałem przyjemność pracować w The Star.

Jennifer jest nie tylko utalentowaną marketingowcem, pisarką i przedsiębiorcą, jest także miejscową i pracuje w gazecie od bardzo dawna (i często była pomijana). Byłbym zachwycony możliwością pracy pod okiem Jennifer, kiedy tam byłem. Była świetnym mentorem i dobrą przyjaciółką.

Co Gannett POWINIEN zrobić

Jeśli Gannett naprawdę chce sobie z tym poradzić, zwolnienia muszą zacząć się od własnego personelu korporacyjnego. Z góry przeproszę moich przyjaciół i kolegów, ale tutaj leżą twoje problemy.

Zapewnij swojej lokalnej gazecie autonomię niezbędną do prowadzenia działalności. Pozwól im „inwestować” w ich firmy, ale pociągnij ich do odpowiedzialności. Inwestycja musi zmniejszyć marże zysku, które pokochali w centrali, ale jest to konieczne. Rozpocznij promocję w gazetach zamiast tasowania talentów po całym kraju.

Zobacz, co Jennifer zrobiła z IndyMoms. Jest lokalny, osobisty i jest świetny. Nawiązali kontakt z czytelnikami i stanowili doskonałe medium dla lokalnych reklamodawców do nawiązania kontaktu z określoną lokalną grupą demograficzną. To idealna recepta na sukces i może być wielokrotnie powtarzana.

Gannett musi wyciągnąć głowę z tyłka. Niektórzy mówią Cała polityka jest lokalna! W branży prasowej Wszystkie dolary są lokalne! Nie wstrzymywałbym jednak oddechu, czekając, aż Gannett sam wystrzeli.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.