Kto jest sędzią Twojego marketingu?

30001691 s

Zrobiłem to w artykułach, które napisałem w przeszłości. Mam przeklęte metodologie, z których korzystali marketerzy… od używania krągłych rzeczników po zachwalanie absurdalnych wyników. Jakiś marketing działa mi na nerwy. Ale nie mam znaczenia w równaniu marketingowym, moja opinia też nie jest całkiem szczera.

Znajomy niedawno udostępnił ofertę, którą otrzymał od firmy, która wyglądała jak dobrze zapakowana kartka z odręcznym adresem i naklejką z adresem zwrotnym. Wyglądało na to, że mógł pochodzić od przyjaciela lub rodziny. Jednak kiedy go otworzył - miał ofertę i czuł się oszukany. Był tak zdenerwowany, że zrobił zdjęcie i udostępnił je na Facebooku.

Nie kwestionuję, czy zasłużył na zdenerwowanie – to jego sprawa. Ma prawo do swojej opinii. Pytanie, które zadałem w odpowiedzi, brzmiało, w którym momencie? nie jest wprowadzanie na rynek jakiegoś przebrania. Projektujemy witryny dla małych start-upów, które sprawiają, że wyglądają jak przedsiębiorstwa. Projektujemy światowej klasy infografiki dla klientów borykających się z budżetami marketingowymi. Zabezpieczamy studia przypadków i referencje od klientów, którzy uzyskują najlepsze wyniki.

Czy to jest podstępne?

Moim zdaniem marketing jest bardzo podobny do randkowania. Nie idziesz na randkę w tych wygodnych dresach, które zakładasz. Bierzesz prysznic, ubierasz się, układasz włosy i dorzucasz trochę wody kolońskiej… chcesz dobrze wyglądać.

Czy oszukujesz?

Postrzeganie może być tak. Chcesz przyciągnąć kogoś na tyle, by zobaczyć, jak bardzo go lubisz. Po kilku randkach możesz zdecydować się na dalszy rozwój związku lub nie.

Otrzymanie odręcznie napisanej przesyłki bezpośredniej może przyciągnąć kogoś, kto ją otworzy. Kiedy prowadziłem usługi direct mail, powiedziałem naszym klientom, że musimy przykuć czyjąś uwagę podczas krótkiego spaceru między skrzynką pocztową a koszem na śmieci. To wymaga dużej kreatywności, aby wyróżnić się z tłumu. Technologie w zakresie direct mail ewoluowały tak bardzo, że niektóre drukarki mają systemy, które dosłownie napisać etykiety, a nawet alternatywne style znaków, aby żadne dwie litery nie wyglądały tak samo!

Dodam, że te technologie nie są tanie. Ten reklamodawca wydał znacznie więcej na tę ręcznie napisaną (w stylu) kartę, niż musiałby po prostu przykleić jednostronicową ulotkę do skrzynki pocztowej. Wydanie tych dodatkowych pieniędzy zdecydowanie przełożyło się na wyższy wskaźnik zaangażowania i najprawdopodobniej skutkowało wyższym współczynnikiem konwersji.

Prawdziwe pytanie, czy marketing jest kłamliwy, nie jest opinią moją ani mojego przyjaciela. Prawdziwym sędzią jest perspektywa, a ostatecznie sukces firmy w utrzymaniu. Jeśli rezygnacja klientów jest ogromnym problemem, marketer może być przyciąganie klientów, ale są prawdopodobnie brakujące oczekiwania i muszą zmienić swoje strategie marketingowe.

Nie uważam, że przyciąganie kogoś do otwierania, przeglądania lub klikania jest oszukańcze – uważam, że zadaniem marketerów jest przenoszenie ludzi w podróż sprzedażową i do czasu podjęcia decyzji, czy klient może skorzystać na współpracy z Tobą. .

Otwarcie koperty nie zobowiązało nikogo do subskrypcji, po prostu zrobiło świetną robotę, aby ich marketing był oglądany, a nie wyrzucany do kosza. Prawie codziennie oglądam reklamę, pobieram oficjalny dokument lub otwieram e-mail, który uważałem za stratę czasu. Nie denerwuję się tym ani nie uważam, że to oszukańcze.

Po prostu idę dalej.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.