Google i Facebook czynią nas głupimi

facebook głupi

Wczoraj wieczorem odbyłem zabawną debatę z jedną z przyjaciół mojej córki. Ma 17 lat i już jest wyznawcą centrystki / liberałki. Fajnie - podziwiam, że już pasjonuje się polityką. Kiedy zapytałem ją, jakie programy oglądała, żeby usłyszeć, co się dzieje na świecie, odpowiedziała, że ​​to prawie Oprah i Jon Stewart… z jakimś Andersonem Cooperem wmieszanym. Zapytałem, czy oglądała Billa O'Reilly'ego lub Fox News i na jej twarzy pojawił się wyraz skrajnego obrzydzenia. Zauważyła, że ​​nienawidzi Foxa i nigdy go nie obejrzy.

Moja debata z nią była prosta… W jaki sposób została wystawiona na drugą stronę kłótni, jeśli wszystko, co robiła, to obserwowanie lub słyszenie jednej strony? Mówiąc najprościej, nie była. Zadałem jej mnóstwo pytań na temat polityki… czy mieliśmy więcej żołnierzy za granicą, czy mniej, czy bogaci wzbogacili się w ciągu ostatnich kilku lat, czy mniej lub więcej ludzi było w więzieniach, czy mniej lub więcej osób było na zasiłku, czy w domu posiadanie rosło lub spadało, niezależnie od tego, czy Bliski Wschód postrzegał nas teraz jako przyjaciela, czy nadal wroga… była sfrustrowana, ponieważ nie mogła odpowiedzieć na żadne z pytań.

Żartowałem, że była po prostu lemingiem (niezbyt dobrze przeszło). Nie narażając się na ideologię i opinie innych ludzi, okradała się ze zdolności do samodzielnego podejmowania decyzji. Nie oczekuję, że będzie oglądać Foxa i wierzyć we wszystko, co mówią… powinna wysłuchać i zweryfikować informacje oraz dojść do własnych wniosków. Bycie centrystą lub liberałem jest absolutnie w porządku… ale powinna wiedzieć, że w porządku jest też być konserwatystą lub libertarianinem. Wszyscy powinniśmy się wzajemnie szanować.

Ujawnienie: oglądam Bill O'Reilly i Fox News. Oglądam też CNN i BBC. Czytam NYT, WSJ i The Daily (kiedy to działa). Lubię też Raport Colberta i Jona Stewarta od czasu do czasu. Szczerze mówiąc, zrezygnowałem z MSNBC. Po prostu nie postrzegam tego już jako wiadomości.

Łatwo jest prowadzić tę debatę, kiedy mówimy o naszych wyborach i tym, co oglądamy… ale co, kiedy nie mamy wyboru? Google i Facebook nas okradają i ograniczając wyszukiwanie i interakcje społecznościowe, które uzyskujemy w sieci. Niewiele się z tym zgadzam Eli Pariser MoveOn… ale to jest jedna rozmowa, która musi się odbyć (kliknij, aby wyświetlić wideo). Jak mówi mój dobry przyjaciel Bloke Bloke, Facebook nas ogłupia.

Kiedy Facebook i Google posiadają wiele informacji, które zasilają nasze mózgi, czy powinny filtrować je do punktu, w którym mogłyby nas zepsuć? Konkurs popularności, który napędza wyniki wyszukiwania i wpisy na tablicy na Facebooku, to po prostu… konkurs popularności. Czy nie jest to najniższy wspólny mianownik dostarczania informacji? Czy nie powinniśmy opracowywać algorytmów, które odkrywają nowe i popularne witryny, które zapewniają nam wgląd, a nie stają po naszej stronie?

Komentarze 5

  1. 1

    Niedawno oglądałem (i bardzo mi się podobało!) Ten film Eli Parisera - nie mogę się bardziej zgodzić z jego oceną. Personalizacja, choć doskonała w niektórych przypadkach, znacznie zawęża nasz światopogląd. Obowiązkiem Facebooka, Google i innych podmiotów jest zapewnienie nam wglądu i kontroli nad tym, jak dostosowują nasze wyniki, abyśmy mogli zdecydować się na przeglądanie rzeczy, które są nie tylko istotne, ale także ważne, niewygodne i różne od naszych własnych zainteresowań.

  2. 2

    Niedawno oglądałem (i bardzo mi się podobało!) Ten film Eli Parisera - nie mogę się bardziej zgodzić z jego oceną. Personalizacja, choć doskonała w niektórych przypadkach, znacznie zawęża nasz światopogląd. Obowiązkiem Facebooka, Google i innych podmiotów jest zapewnienie nam wglądu i kontroli nad tym, jak dostosowują nasze wyniki, abyśmy mogli zdecydować się na przeglądanie rzeczy, które są nie tylko istotne, ale także ważne, niewygodne i różne od naszych własnych zainteresowań.

  3. 3

    Uspołecznienie wyszukiwarek doprowadzi do zaniku niezależnych i obiektywnych wyników wyszukiwania i ogólnie dla wyszukiwarek, jeśli nie przestaną tańczyć do molocha Facebooka. Przekształcenie SERPS-a w konkurs popularności to WIELKI błąd ... taki, z którego nie wiem, czy Google da sobie radę. Z mojej perspektywy stracił wiarygodność. Haniebny.

  4. 4

    Sposobem na przeciwstawienie się punktowi widzenia Google / Facebook jest wybranie innych źródeł poza wyszukiwarką. nie powinniśmy polegać na algorytmach jednego źródła (google / facebook) w celu przedstawiania nam informacji; zamiast tego powinniśmy użyć własnych zdolności do zidentyfikowania zasobów informacyjnych. nie oznacza to niestosowania technologii, oznacza to kultywowanie praktyki odkrywania, która przynosi przypadek i synchroniczność.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.