Google Search Console oszukał i wysłał fałszywe alerty na WordPress

oops

Czasami drapię się w głowę, dokąd dokładnie zmierza Google konsola wyszukiwania. Chociaż uważam, że jest to niesamowita usługa do wykrywania złośliwego oprogramowania w witrynach i zapobiegania wyświetlaniu tych witryn w wynikach wyszukiwania, nie jestem pewien, czy chcę, aby Google faktycznie skanował witryny w poszukiwaniu problemów.

Przykładem był przedwczesny alert, który dotarł do mnie i, jak sądzę, dziesiątki tysięcy witryn, które twierdziły, że korzystają z niezabezpieczonej wersji WordPressa. Problem? To był fałszywy alarm, a zdecydowana większość witryn faktycznie korzystała z najnowszej wersji WordPressa. Chociaż nie jestem wtajemniczony w metodologię używaną przez Google do walidacji witryn, wygląda na to, że buforowanie mogło stanowić problem. Ponieważ strony w pamięci podręcznej są powszechne w całym Internecie i witrynach WordPress, wywołało to spore zamieszanie.

Problem polegał oczywiście na tym, że wielu odbiorców tych e-maili było klientami, którzy płacą za zaawansowany hosting i bezpieczeństwo, a także mają agencję, np. niedźwiedźpracujemy nad zapewnieniem bezpieczeństwa naszym klientom. Gdy otrzymują taką wiadomość e-mail, zwykle powoduje to poważne zakłócenia. Na szczęście Google natychmiast odpowiedział ich fora dla webmasterów że rzeczywiście spowodowali problem.

Witam wszystkich — w imieniu zespołów kierujących tym wysiłkiem przepraszamy za zamieszanie, które wywołaliśmy. Wiemy o przypadkach, w których wysłaliśmy wiadomości do właścicieli instancji WordPressa, które zostały zaktualizowane do nowszej wersji od czasu naszego ostatniego indeksowania — podejrzewaliśmy, że będzie wiele takich przypadków, zanim rozpoczęliśmy wysyłanie wiadomości. Juan Felipe Rincon, Google

Pandemia Mea culpa zostało docenione, ale nadal wydaje się nieco dziwne, że Google po prostu uruchomiłoby coś takiego na własną rękę. Kilka wątków później w rozmowie menedżer ds. bezpieczeństwa WordPressa połączył się z zespołem Google i powiedział, że chcieliby wspólnie nad tym pracować. Nie jestem pewien, dlaczego tak się nie stało, ale dzięki Bogu zmierza w tym kierunku.

Chociaż nie mam wątpliwości, że Google ma zasoby, aby wykonać taką pracę, naprawdę nie jestem pewien, czy doceniam kierunek, w którym firma nadal podąża. Podoba mi się fakt, że Google udostępnia narzędzia takie jak Search Console, Analytics, Menedżer tagów i inne, które pomagają nam ulepszyć sposób interakcji użytkowników z naszymi witrynami. Ale kiedy faktycznie przekraczają granicę – jak w tym przypadku i w przypadku AMP, SSL, Mobile i innych inicjatyw, wydaje się, że coraz bardziej depczą nam palce.

Chciałbym, aby Google robiło to, co potrafi najlepiej… zapewniało bardzo trafne bezpłatne i płatne wyniki wyszukiwania. Ale chciałbym, aby pozostawili to firmom, aby zapewnić użytkownikom doświadczenie użytkownika, którego chcą dla swoich klientów. Jaki system zarządzania treścią wykorzystują, jakie formatowanie witryny, czy działa JavaScript, a nawet czy jego przyciski zapewniają wystarczające wypełnienie na urządzeniu mobilnym, wydają się nieco poza ich obszarem.

Sporządzanie rekomendacji jest w porządku, a dostarczanie narzędzi do dostarczania tych rekomendacji jest jeszcze lepsze. Ale kiedy Google zaczyna ostrzegać, a nawet karać witryny, które nie zachowują się tak, jak Google sobie tego życzy, wydaje mi się to trochę przesadne.

Komentarze 3

  1. 1

    Google jest jak Departament Edukacji. Jeśli szkoły chcą dolarów federalnych, muszą przestrzegać określonych standardów, które mogą, ale nie muszą być zgodne z interesem ich społeczności. Jeśli chcesz czerpać korzyści z pojawiania się w wynikach wyszukiwania, musisz przestrzegać zasad Google, nawet jeśli nie są one zgodne z Twoim najlepszym interesem. Myślę, że dywersyfikacja wyszukiwarek jest koniecznością, więc nie mamy jednej gigantycznej firmy, która nęka ludzi do poddania się. Google robi wiele wspaniałych rzeczy, które przynoszą korzyści społeczności technologicznej, ale także zawsze działają we własnym interesie.

  2. 2

    Nie wiem… Otrzymałem zawiadomienie, podobnie jak niektórzy moi klienci. Nie sądzę, żeby to był problem. Gdyby to się powtarzało w kółko, byłbym trochę bardziej zaniepokojony. Daję im przepustkę do tego.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.