Czy to koniec Hillary Clinton?

Chociaż lubię myśleć o sobie jako o libertarianinie, być może jest we mnie trochę anarchisty. Podoba mi się demokratyzacja Internetu oraz niski koszt technologii. Obaj nadają się do dostarczania mocy tym, którzy jej nie kupili.

Przykładem jest ta niedawna parodia Hillary Clinton w reklamie Apple z 1984 roku. Film został przesłany na YouTube i obejrzano go ponad 300,000 XNUMX razy. Osobiście zachichotałem. Nie jestem fanem senator Clinton, chociaż doskonale rozumiałam i szanowałam talent jej męża jako świetnego mówcy i polityka.

Ironia tego domowego nagrania polega na tym, że wizualnie odtwarza chłód, który odczuwam za każdym razem, gdy widzę przemawiającego senator Clinton. Ciekawi mnie, jak duży wpływ może mieć taki film na kampanię. W filmie nie ma nic, co wskazywałoby na Hillary Clinton jako kiepski wybór na prezydenta… po prostu czuje w ten sposób.

Nie byle kto poświęcił na to czas, był to ktoś wspierający senatora Obamę. Film jest dobrze wyprodukowany i, jak sądzę, nie kosztował nic oprócz czasu na opracowanie. Czy to koniec kandydatury Hillary Clinton na prezydenta?

Oto oryginalna reklama od Apple (pokazana podczas Superbowl za dnia):

Czy to zła polityka? Złe obywatelstwo? Czy to nieodpowiedzialne? W świecie, w którym publiczny wizerunek jest wszystkim, a politycy wydają miliony (wkrótce miliardy), aby go promować, czy nie jest ironią, że technologia oddana w ręce jednej osoby może wpłynąć na całe wybory?

To wtedy robi się fajnie!

Komentarze 12

  1. 1

    Jestem głęboko podejrzliwy wobec tej reklamy.

    Dźwięki wydają się być całkowicie nieodpowiednie dla reklamy. Zdaję sobie sprawę, że w oryginale jest pewna ironia, która zestawia „zwyciężymy” z rzucaniem młotem. Ale w oryginale głos ma ewidentnie złą jakość. Te ukąszenia dźwiękowe są wyraźną próbą zaprezentowania się Hillary jako zwykłej osoby, prowadzącej „rozmowę” z każdym z nas z osobna, podczas gdy oryginalna reklama mówi o „jednym ludzie, jednej woli, jednym postanowieniu, jednej sprawie” i „ogrodzie czysta ideologia, w której każdy pracownik może rozkwitnąć, zabezpieczona przed szkodnikami wszelkich sprzecznych myśli ”. W międzyczasie ukąszenie Hillary mówi: „Nie chcę ludzi, którzy się ze mną zgadzają”. Ponadto obraz starszego brata jest ciemny i wtapia się w ciemną ścianę w oryginalnej reklamie, podczas gdy wyobrażenie Clintona jest jaskrawo białe, co jest aberracją w monolitycznym pokoju

    Gdybym miał zgadywać, skąd pochodzi ten film, założyłbym się, że pochodzi on z kampanii Clintona. Wyobraź sobie, że widzisz to bez znajomości oryginału. Większość ludzi prawdopodobnie nie pamięta dobrze oryginału. Oto alternatywna interpretacja filmu Clintona: Clinton próbuje obudzić ludzi, którzy przyzwyczaili się do polityki jako sportu współzawodnictwa lub wojny partyzanckiej, a nie do dyskusji, wymiany pomysłów, jak polepszyć sytuację wszystkich. Hillary mówi, że to „naprawdę dobrze”, że „jak dotąd nie przestaliśmy rozmawiać”. Jednak niektóre siły zła nie chcą, abyś dalej mówił. Tuż przed rzuceniem młotka tekst na ekranie nad Hillary brzmi: „To jest nasza rozmowa”. Gdy następnym razem zobaczymy ekran, uśmiechnięta Hillary ponownie mówi, że „ma nadzieję kontynuować tę rozmowę”, zanim młot kowalski uderzy w ekran. W oryginalnej reklamie, po początkowej eksplozji, gdy młot uderza w ekran, słyszymy lekki, chłodny powiew, sugerujący wolność. Ten dźwięk wydaje się być spowolniony w wideo Clintona, obniżając tonację i sugerując zimny wiatr pustki i rozpaczy. W tym momencie naprawdę zastanawiamy się, kto byłby tak zły, żeby chcieć zakończyć „naszą rozmowę”. Następnie widzimy jasny, biały ekran z napisem: „14 stycznia rozpocznie się prawybory Partii Demokratycznej. Zobaczysz, dlaczego rok 2008 nie będzie przypominał „1984”. Zauważ, że rok 1984 ma znaczenie w polityce prezydenckiej zupełnie niezależnie od książki Orwella. Rok 1984 był rokiem, w którym Walter Mondale, działający jako bezwstydny liberał, stracił wszystkie stany w kraju z wyjątkiem Minnesoty. Biały ekran, związany z Clintonem, zapowiada inny wynik w 2008 roku, dopóki nie zostanie zakryty przez czarny jak smoła ekran z adresem internetowym Baracka Obamy. To musi być ten, kto chce zakończyć rozmowę.

    • 2

      Ben,

      Dzięki za długi komentarz! Dziennikarze próbują wyśledzić osobę, która przesłała to do YouTube - jestem ciekawy, jak to się dzieje. Wątpię jednak, żeby to była kampania Clintona. Wątpię też, czy była to kampania Obamy, był on dość krytyczny wobec reklam ataku i jak dotąd ich unikał. Domyślam się, że był to fan Obamy, który miał dużo czasu i dobre oprogramowanie.

      Zamiast koncentrować się na polityce, jako marketera interesuje mnie to, co to robi z setkami milionów dolarów, które ci ludzie wydadzą na ich kampanie. Czy udaremni ataki? Wzmocnić ich?

      Od razu zauważyłem, że reklamy Johna McCaina pojawiają się w Google wraz ze wzmianką o Hillary Clinton. Wygląda na to, że obóz McCaina już dostrzega wartość w reklamie behawioralnej!

      Pozdrowienia,
      Doug

  2. 3
  3. 4

    Brakuje mi jakiegoś aspektu tego, ale co jest „złe” w filmie. Wydaje mi się, że to tylko retoryka politycznego przemówienia. Daj mi znać.

  4. 7

    Ten film Hillary 1984 jest mocno przereklamowany. Istnieją ważne kwestie, ważniejsze niż
    sprytne, małe kampanie reklamowe w Internecie bez prawdziwego przekazu, zwłaszcza takiego, który nie jest nawet oryginalny.

    • 8

      Amy,

      Twój punkt widzenia jest absolutnie ważny. Niestety, wielu wyborców nie głosuje jednak w konkretnych sprawach. Myślę, że to jeden z błędów współczesnej epoki wizualnej i polityki. Źle czy nie, wielu wyborców łatwo ulega wpływom.

      Dlatego uważam, że to fascynujące wydarzenie. To po prostu początek znacznie więcej, które nadejdą. Wiem już, jak to będzie miało wpływ na wyborców - ale bez wątpienia taki będzie.

      Pozdrowienia,
      Doug

  5. 9

    Całkowicie rozumiałem i szanowałem talent jej męża jako wielkiego mówcy

    Czasami rzeczy są zabawne, nawet jeśli nie są zamierzone. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z podwójnego znaczenia, jakie otrzymuje każde zdanie, które zawiera słowa „Clinton” i „ustne” 🙂

  6. 10

    To reklama mocy, zwłaszcza jeśli znasz oryginał (chyba Ridleya Scotta). To nie będzie koniec Hilary, ponieważ w grę wchodzi wiele innych ważnych kwestii, ale tutaj jest dobry strzał. Wydaje się jednak, że sprawa z facetem, który ją stworzył, umniejsza to.

    • 11

      Słyszałem, że był podwykonawcą w firmie, która wykonywała pracę dla Obamy, ale od tego czasu został zwolniony. To niefortunne - naprawdę nie sądzę, aby w reklamie było w ogóle coś negatywnego, chociaż zdecydowanie był motyw przewodni! Życzę dobrze facetowi, to był rzeczywiście dobry strzał.

  7. 12

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.