Oceniaj pomysły dotyczące nazw z perspektywy odbiorców

79863324 m 2015

Oceniając nazewnictwo pomysłów, pamiętaj o prawdziwym doświadczeniu, a nie o pseudo doświadczeniu kreatywnych prezentacji. Chodzi o to, że kiedy mówisz lub pokazujesz komuś pomysł na imię z zamiarem uzyskania jej poparcia lub opinii, nie ma takiego samego doświadczenia, jakie będzie miał konsument w tej dziedzinie.

Kiedy przedstawisz pomysły na nazwy, twój klient lub kolega będzie miał swój świadomy, logiczny mózg do pracy. Będzie myślała „czy mi się to podoba?” To zachowanie nie pasuje do doświadczenia, jakie będą mieli potencjalni klienci, inwestorzy, pracownicy, darczyńcy, użytkownicy (i tak dalej).

Pamiętaj też, że tylko osoby z branży brandingowej i marketingowej spędzają dużo czasu na rozróżnianiu zalet i wad nazwy. To znaczy, chyba że nazwa jest rzeczywiście zła. Wtedy może się okazać, że Joe Consumer urządza sarkazmowe przyjęcie na twój koszt. Ale jeśli Twoje imię pasuje do starannie przemyślanej strategii marki, przeciętny potencjalny klient nie spędza milisekundy na logicznej krytyce.

W rzeczywistości ludzie doświadczają imion na podświadomym, emocjonalnym poziomie. Powiedzmy, że Twoja mowa w windzie brzmi mniej więcej tak:

Cześć, nazywam się Jan Smith, konsultant ds. Wyszukiwarek w Gazillions. Pomagam ludziom poruszać się po sieci, gdy szukają odpowiedniego rodzaju informacji.

Słuchacz nie myśli:

Czy podoba mi się to imię? Czy to ma sens? Czy wszyscy kochają to imię? Czy ta nazwa mówi całą historię tej firmy.

Nie, słuchacz przetwarza wszystko, co mu powiedziałeś (i prawdopodobnie skanuje cię w poszukiwaniu wskazówek, że może ci wszystkim zaufać, przeglądając listę 20 rzeczy, które musi zrobić później tego dnia). Nazwa Twojej firmy lub produktu to tylko jedna mała informacja. Kiedy mózg go łapie, zaczyna skanować wewnętrzne pliki pod kątem tego, jak może wyglądać nazwa lub jak różnić się od i związanych z nią emocji. Mózg może zarejestrować szybkie trafienia, takie jak:

Gazillions. To dużo. Brzmi fajnie. Nie zwyczajne. Może ryzykowne. Muszę więcej słuchać.

W żadnym wypadku nie mówię, że imię nie jest ważne. W rzeczywistości jest to krytyczna część systemu sygnalizacji Twojej marki. Nazwa nadaje ton lub dostarcza informacji lub jedno i drugie. Podobnie jak logo lub dowolna liczba innych punktów styku, nazwa jest punktem wyjścia do obrazów i uczuć, które ludzie będą tworzyć wokół Ciebie, Twojej firmy, Twoich produktów i usług.

Chodzi mi tak naprawdę o sztuczne środowisko recenzji twórczej. Niezależnie od tego, czy robisz to sam, współpracujesz z konsultantem, czy jesteś konsultantem, musisz sformułować swoją opinię z perspektywy odbiorcy wiadomości. A teraz wyjdź i zrób sobie świetne imię.

Jeden komentarz

  1. 1

    Miałbym na to zupełnie inną odpowiedź, zanim przeczytałem Blink (książkę Malcolma Gladwella). Zasadniczo przełamuje błyskawiczne osądy, które wydajemy każdego dnia.

    Zanim przeczytałem Blink, powiedziałbym: „poproś grupę ludzi i zobacz, który z nich jest najlepszy”, ale nasz proces podejmowania decyzji jest znacznie bardziej podprogowy. Biorąc to pod uwagę, podejmowanie decyzji marketingowych jest znacznie trudniejsze.

    Dla mnie Blink był jak drzewo wiedzy w Biblii. Nie jestem pewien, czy wolałbym raczej pozostać w ciemności.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.