Czy naprawdę należysz do 1% użytkowników LinkedIn?

linkedin

Liczby. Czasami absolutnie doprowadzają mnie do szału. Dzisiaj jest świetny przykład. LinkedIn wysłał e-maila z gratulacjami dla członków, którzy byli w górnym procencie przeglądanych profili. Oto klucz… przeglądane profile. Oto jak wygląda e-mail… z pozdrowieniami od przyjaciela Darena Tomeya:

Daren Tomey

Daren jest twardogłowym i absolutnie w moim 1% klubie kierowników sprzedaży w całym kraju. Nie zamierzam mu tego odbierać. Pytanie brzmi, dlaczego profil Darena byłby jednym z najczęściej oglądanych? Jak dostać się do klubu 1%?

Połowa równania jest prosta, druga połowa trudna.

  1. Po pierwsze, Daren jest odpowiedzialny za sprzedaż w Zmags - an cyfrowa platforma wydawnicza (i klient). Sprzedaż jest brutalna. Obroty są wysokie, a firmy zawsze poszukuje za talent. Kluczem jest tutaj poszukuje. Patrzenie = widoki. Umieść więc w swoim profilu kierownictwo sprzedaży lub dyrektora ds. Sprzedaży, a skoczysz w górę. W mojej sieci większość procentowców zajmowała się sprzedażą.
  2. Po drugie, ciężko pracuj nad połączeniem się na LinkedIn. Daren zna prawie wszystkich w kraju z każdej dużej firmy. Jest niesamowitym networkerem i ma mnóstwo relacji. Jest szanowany w branży oprogramowania i technologii oraz jako kto jest kim liderów sprzedaży. Plik więcej połączeń, tym większe szanse, że jego profil jest oglądany.

Buzzfeed wykonał dobrą robotę rozbijając liczby i słusznie krytykując późniejsze udostępnianie w sieci społecznościowej. Ta kampania była szyldem… wmanipulowała ludzi w dzielenie się marką LinkedIn - co jest silnie widoczne w komunikacji wychodzącej.

To jest rodzaj kampanii, która doprowadza mnie do szału. Procent to śmieszna liczba, która nic nie znaczy… naprawdę nic. Jeśli jesteś supergwiazdą w swojej dziedzinie i jesteś wybredny, jeśli chodzi o to, z kim łączysz się na LinkedIn, nie dostałeś żadnego z tych e-maili. Ale jeśli pracujesz w branży z ciężką rekrutacją i dużą siecią… i jesteś beznadziejny ze swojej pracy… nadal otrzymałeś jeden z tych e-maili.

Niech cholerna reputacja, adnotacje odrzucone… po prostu powiedz komuś, że jest wyjątkowy, żeby się nim podzielił. I działało bez zarzutu.

Przypomina mi jedną z moich koszulek: Jesteś wyjątkowy. Tak jak wszyscy inni.

Komentarze 15

  1. 1

    Doug to fajny kawałek i prowokujący do myślenia, chociaż ta kampania to szaleństwo - to, o czym ma skłonić ludzi do myślenia w tym 1%, 5% lub 10%, to - hmmm jestem oczywiście bardziej interesujący niż myślałem 🙂 może chcę wiedzieć, kto jest patrząc na mój profil? I za jedyne 16 $ (lub więcej) - mogę się dowiedzieć.

    Ciekawe, ile uzyskali rejestracji premium 🙂

  2. 3

    Dziękuję za sprawdzenie. Moje 5% było podejrzane. Jestem półaktywny, ale nie na tyle, by uzasadniać bycie tak wysoko na szczycie. Duncan ma dobry punkt poniżej - zastanawiam się, ile w rezultacie sprzedano premii?

  3. 4
  4. 7

    Douglas, świetny post. Gdy tylko uzyskałem 5%, pomyślałem: „Jestem jeden na 10 milionów… nie taki wyjątkowy.) Poddałem się udostępnieniu tego na LinkedIn (tylko); ale nie zapłaciłem za usługę premium, aby dowiedzieć się więcej. Może powinieneś skorzystać z tej sekcji komentarzy, aby zobaczyć, jakie inne reakcje mają ludzie…

    • 8

      Absolutnie mile widziane komentarze na temat sukcesu kampanii. Domyślam się, że ponieważ jest to przynęta i przekaz w stylu zmiany, nie wyszło dobrze. Mimo, że przyciągnął mnóstwo uwagi.

  5. 9

    Dokładnie moje myśli. Słyszałem, że nawet gliniarze, którzy wykonali rutynę „dobry gliniarz, zły gliniarz” podczas przesłuchań, sami się w to wpadają. Tak było ze mną i moim 5% wynikiem z LinkedIn. Chociaż wiedziałem, że to zwykła statystyka (nie mam * tylu * wyświetleń), poczułem się zmuszony do tweetowania o tym! Powstrzymałem się.

  6. 10

    Jestem dość aktywny na LinkedIn i zamierzam rozwijać swoją sieć. Myślę, że informacje są wnikliwe, a kampania marketingowa genialna. Żałuję tylko, że o tym nie pomyślałem. Doug, masz szklankę jest w połowie pusta, widok na to. To po prostu dobry materiał do przemyślenia… 1%, 5% lub 10% z 200 milionów to duże grupy, które można połączyć, tak. Niemniej jednak jest to mile widziana informacja. Napisałem na Twitterze moje ogłoszenie… Pomyślałem, że to fajne. Jako entuzjasta marketingu i sprzedaży cieszę się również, że mogę być częścią każdej innowacyjnej (i gustownej) inicjatywy marketingowej lub sprzedażowej. Prawdę mówiąc, prawdopodobnie zamieściłem na Twitterze kilka rzeczy, które wcześniej były mniej interesujące. Rozmowa, którą zacząłeś na ten temat, to po prostu potężniejszy marketing, który wynikał z niedawnego ogłoszenia LinkedIn dotyczącego najczęściej oglądanych profili. Myślę, że możesz grać prosto w ich ręce.

    Doceniam jednak twój punkt widzenia, zawsze fajnie jest widzieć rzeczy z innej perspektywy. Dzięki za rozpoczęcie tej dyskusji!

  7. 11

    Wspaniały post. Otrzymałem wiadomość e-mail z informacją, że mieszczę się w granicach 5% i byłem zaskoczony - te punkty były zgodne z tym, o czym myślałem. Chociaż rozumiem stojący za tym marketing, faktem jest, że bycie uczciwym jest ważniejsze niż próba sprawienia, by użytkownik poczuł ciepło i niewyraźnie w środku.

  8. 12
  9. 14

    Ty (i ja) nie należysz do 1% najlepszych członków LinkedIn.

    Znajdujesz się w 1% najczęściej oglądanych profili wśród członków, zduplikowanych profili, ludzi, którzy zalogowali się raz i zapomnieli o tym, ludzi, którzy zginęli, oszustów, oszustów i spamerów.

    Ale wszyscy jesteśmy próżni, więc podzieliliśmy się tym. Dobrze dla nas!

  10. 15

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.