Znak Stwórcy ma społeczność pod beczką - więcej wody z gałęzi, proszę!

Niedawno przeczytałem post na Kościół klienta, napisany przez Jackie Huba i Bena McConnella (dwoje najmądrzejszych ludzi w tej branży), dotyczący hulanki na Mark Twórcy. Maker's Mark to jedna marka pod parasolem Rodzina produktów belkowych

Nawet nasz przyjaciel z Raidious, Dodge Lile, przyłączył się do pewnych wnikliwych obserwacji. Wygląda na to, że Maker's Mark postanowił rozcieńczyć swój produkt, aby rozciągnąć bieżące zapasy, a tym samym sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu. Reakcja marki Maker's Mark polegająca na udostępnieniu tej decyzji za pośrednictwem strony internetowej i kanałów społecznościowych była, cóż, powiedzmy, że ostatnio piłbym więcej burbona, gdybym był Robem lub Billem Samuelsem.

Według większości komentarzy, które czytałem, plik Marker's Mark Social Club jest teraz przedstawiany albo jako zbawiciel, jako prawy korektor kursu, albo jako kanały, za pomocą których można wtrącić się w niezamierzone złe decyzje. Ale mam kilka dodatkowych uwag, obserwacji i zaleceń. Marker's Mark z pewnością doszedł do wniosku, że są marki, a potem są marek.

Wiele produktów z portfolio produktów Beam z pewnością nie podlegałoby takiej kontroli, jeśli chodzi o skład. Ale co z Laphroaigiem? Ardmore? Courvoisier? Wszystkie te marki są również markami Beam. Nie przychodzi mi do głowy bardziej prowokująca, prostsza decyzja niż majstrowanie przy produktach, które przetrwały próbę czasu. Ale czekaj, czy rynek jest świadomy zmian w tych produktach na przestrzeni lat? Czy zmiany zostały wprowadzone bez powiadomienia konsumenta? Wątpię.

Chodzi mi o to. Gdy masz już markę, produkt, który jako dostawca uważasz za niemal święty, czy dokonujesz w nim znaczących zmian, bez interakcji i informacji zwrotnej od konsumenta? Większość wspaniałych produktów będzie miała lojalnych fanów na długo po tym, jak dyrektorzy marketingu i ich armie robotnic przestawią się na nowe marki, do nowych firm. W tym miejscu tak wiele marek zawodzi w podejściu do mediów społecznościowych.

Patrzą na media społecznościowe jako po prostu inny kanałbez budowania społeczności zaangażowanych zwolenników marki do ścisłej współpracy z marką. Po prostu nie możesz tego zrobić za pośrednictwem samego Twittera i Facebooka i zbudować trwałej i użytecznej relacji. Oczywiście te platformy społecznościowe mogą służyć jako kanały komunikacji dla społeczności, ale niezwykle ważne jest zbudowanie solidnego portalu, jeśli wolisz, wirtualnej grupy fokusowej, i wykorzystanie go jako miejsca interakcji. Czy to to samo, co crowdsourcing? Daleko stąd. Twoja marka ma niewielkie pojęcie o tym, kto jest w tłumie i jakie mają kolory.

Dylemat Bourbona wskazuje również na jedną z kluczowych nowych realiów marketingu XXI wieku. Marketing nie istnieje w próżni, odizolowany od sal zarządzania produktem, obsługi klienta i pakietu wykonawczego. Musi być ściśle związany z kluczowymi decyzjami, które mają wpływ na markę, wszędzie tam, gdzie marka wchodzi w interakcję z klientem. To jest prawdziwa obietnica tego, w jaki sposób można i należy wykorzystać społeczność, ponieważ bariery, które kiedyś istniały, są teraz mniej istotne. Jednak nie powinniśmy patrzeć na wszystkie sprawy społeczne jako czynnik stojący za tym wysiłkiem. A inaczej to być wysoce reakcyjnym na arenie zsocjalizowanego świata. Marker's Mark został dosłownie zepchnięty do kąta, co umieściło zespół marketingowy Beam w miejscu, które wydaje się sprzeczne z ich kodem marketingowym.

Reklama i marketing muszą: „Wyświetlaj tylko prawdziwe informacje o zawartości alkoholu i nie podkreślaj zawartości alkoholu jako pozytywnego atrybutu marki”. Kod marketingowy wiązki.

Niezależnie od tego, czy jesteś marką producenta, czy jakąkolwiek marką, poświęć trochę czasu i podejmij wysiłek, aby wykonać ciężką pracę za kulisami, zanim polegasz na królestwie społecznościowym, aby rozwiązać wszystkie swoje problemy. I pij odpowiedzialnie.

 

Komentarze 2

  1. 1

    Rozumiem, dlaczego chcieli dokonać zmiany, ale od początku była to zła decyzja. Kiedy usłyszałem to w wiadomościach, roześmiałem się do żony i powiedziałem: „Tak, to nie wyjdzie dobrze”. i spójrz ... nie udało się.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.