Uważaj przy porównywaniu jabłek do jabłoni

jabłka jabłoń

Dobry przyjaciel Scott Monty podzielił się niektóre dane firmy McKinsey na temat badań zapewniających następujące statystyki:

E-mail jest w rzeczywistości 40 razy skuteczniejszy niż Facebook czy Twitter w pozyskiwaniu nowych klientów.

40%! Ilekroć widzę taką statystykę, jestem zaintrygowany i muszę biec do źródła, aby przeczytać więcej. Szybko przeszedłem od postu Scotta z powrotem do raportu McKinsey, Dlaczego marketerzy powinni nadal wysyłać Ci e-maile. Uff… nazwa jest trochę mniej przynęta na linki i jest bliższa mojemu postrzeganiu marketingu e-mailowego. Uważam, że poczta e-mail ma kluczowe znaczenie dla organizacji (w przeciwnym razie nie zbudowałbym własnej usługa e-mail).

W porównaniu między Facebookiem a Twitterem są krytyczne błędy. Chciałem powiedzieć, że to jak mierzenie jabłek do pomarańczy, ale bliższa analogia jest taka, jak mierzenie jabłek do Jabłonie.

  1. przypisanie - Pierwsza wada to śledzenie. Zanim znajdziemy kogoś, kto subskrybuje, mamy go już w naszym analityka środowisko i może je śledzić za pomocą praktycznie dowolnej usługi e-mail, od subskrypcji po konwersję. To nie to samo z mediami społecznościowymi. Ruch na Facebooku i portalach społecznościowych jest często błędnie przypisywany lub gubimy się gdzieś po drodze. Oto doskonały, odpowiedni przykład. Przeczytałem post Scotta na Facebooku, ale udostępniam link bezpośrednio do jego artykułu tutaj. W jego analityka, wszelki wygenerowany ruch zostanie przypisany do skierowania ode mnie - nie z Facebooka.
  2. Interakcja wielokanałowa - Ile osób czyta moje posty na Facebooku i Twitterze oraz subskrybuje mój blog? (Odpowiedź brzmi: tysiące). Czy gdy ci subskrybenci dokonują konwersji, odpowiednio przypisuję ich do źródła mediów społecznościowych, w którym dowiedzieli się o mnie? Nie, badanie McKinsey nie mówi o pochodzeniu abonenta. Pomiędzy błędnym przypisaniem a zachowaniami wielokanałowymi tracimy precyzję śledzenia.
  3. Intencja - Jak myślisz, na jakim etapie ścieżki klienta między świadomością a konwersją znajdują się subskrybenci? Jak myślisz, gdzie są obserwatorzy na Facebooku i Twitterze? Subskrybenci już się zaangażowali i podjęli poważne zobowiązanie - podając swój adres e-mail. Zamiast twierdzić, że wiadomość e-mail jest 40 razy bardziej skuteczna niż media społecznościowe, powinna istnieć odpowiednia słówka subskrybent jest 40 razy bardziej zaangażowany niż osoba obserwująca media społecznościowe.

Należy pamiętać, że e-mail jest nadal, w dużej mierze, środkiem komunikacji 1: 1. Scott ma rację, że personalizacja i poczta e-mail zapewniają niesamowitą interakcję. Moim skromnym zdaniem absolutnie nie ma mowy, żeby poczta e-mail generowała 40 razy więcej konwersji niż media społecznościowe poza firmami, które efektywnie wykorzystują oba te rozwiązania. Miejmy nadzieję, że firmy przyciągają więcej subskrybentów za pośrednictwem mediów społecznościowych, angażując potencjalnych klientów głębiej w ścieżkę konwersji.

Media społecznościowe to jabłoń, e-mail to jabłko. Nigdy nie zmusiłbym firmy do porzucenia lub zamiany jednej strategii na drugą. Media społecznościowe zapewniają platformę 1: wiele, na której moje przesłanie może być odzwierciedlane przez warstwy odpowiednich potencjalnych klientów. Działa bardzo podobnie do falowania w wodzie, czasami nabiera rozpędu i napędza tonę więcej świadomości.

Media społecznościowe również wpływa na optymalizację wyszukiwarek (pośrednio), gdy świadomość zwraca się do wzmianek w Internecie. Ponownie, ten post jest świetnym przykładem. Stworzyłem linki zwrotne zarówno do strony Scotta, jak i strony McKinsey na ten temat.

W miarę zapylania nasion i dojrzewania jabłek spadają one z drzewa. Nie oznacza to, że jabłko jest ważniejsze niż drzewo. Wręcz przeciwnie!

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.