Oto sposób udostępniania treści w mediach społecznościowych

udział

Jeśli naprawdę chcesz zmaksymalizować swój zasięg na Facebooku i Google+ podczas udostępniania treści, nie szukaj dalej niż nasz klient, Lista Angie. Wiele osób (takich jak my) przesyła nasze treści do mediów społecznościowych za pomocą pliku wiele aplikacji do publikowania lubić HootSuite lub Buffer.

Problem w tym, że nasze artykuły są widoczne na Facebooku i Google+ z minimalnym zasięgiem. Nie za dużo udostępnień, nie za dużo dialogów. Korzystamy z usług strony trzeciej, aby je publikować, więc wiemy, że Edgerank już obniża naszą widoczność. Opublikowane artykuły wyglądają następująco:

Teraz spójrz na Lista Angie i jak publikują swoje artykuły:

23 udostępnienia, 32 polubienia i 9 komentarzy na ten temat, Jak wybrać odpowiedni kolor gontu! Ludzie… to niezbyt fascynujący temat, na który czekał świat, prawda?

Różnica między naszą a ich metodą udostępniania polega na tym, że dostarczają bardzo ładne zdjęcie i przesyłają je z krótkim linkiem do swojego artykułu. Jest to proces ręczny i wymaga dodatkowego czasu na opracowanie grafiki i ręczne przesłanie jej… ale robi to setki, jeśli nie tysiące osób, które widzą artykuł.

Obrazy są wyświetlane na całej szerokości strumienia - to ogromna różnica w porównaniu z małą miniaturą towarzyszącą innym artykułom. Kiedy ludzie przewijają swoje strumienie na Facebooku i Google+, przelatują przez tekst, mogą złapać jedną lub dwie miniatury artykułów, ale ich oczy nie mogą przegapić tych dużych obrazów! Google+ je publikuje przy prawie pełnej szerokości przeglądarki!

Możesz pomyśleć o opracowaniu jakiegoś szablonu w programie Illustrator lub Photoshop, aby łatwo zbudować te obrazy i opublikować… one naprawdę działają!

Komentarze 3

  1. 1
  2. 2

    Dzięki za wiadomość, Douglas. Jest duża różnica między tymi dwoma podejściami i widzę, jak Angie odniesie większy sukces.

  3. 3

    Hej Douglas - uwielbiam ten post i dziękuję za wiadomość o moim artykule w G +. Wspaniale jest zobaczyć prawdziwe przykłady marek wykorzystujących obrazy i odnoszących sukcesy. W pełni się zgadzam. Ja też uwielbiam Buffer, ale poświęcam też czas na przesyłanie zdjęć do najważniejszych postów - zwłaszcza na G + i Facebook. Różnica między obrazem z linku a przesłanym w G + jest na pewno ogromna!

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.