Kontekst, wizja i dzielenie się głupotą

Wrongs

Kiedy jadę autostradą, myślę, że to cud, że zdążę pracować żywy i (prawie) na czas. Myślę, że to cud, bo kiedy nie pracuję z bardzo mądrymi ludźmi, czytam dużo głupich bzdur na Twitterze i Facebooku… i oglądam wiele głupich bzdur w telewizji. Gdyby ludzie jeździli swoimi samochodami tak, jakby dzielili się informacjami, myślę, że średnia długość życia jazdy wynosiłaby około 72 sekund.

Większość rozpowszechnianych przez nas danych jest głupia.

Zrobiłem to dopiero niedawno. Wysłałem e-maila do wspaniałego przyjaciela i szanowanego marketera Jascha Kaykas-Wolff at Mindjet wskazując nowe dane, które to potwierdzają Czytelnicy społecznościowi Facebooka się zawieszali i płonęli. Oczywiście, trochę głębsze spojrzenie pokazało, że czytelnictwo może być niższe, ale zaangażowanie się skończyło. I ostatecznie wygląda na to, że problemem może być po prostu to, że słabo zaimplementowani czytelnicy społecznościowi umierają, ale świetna treść ma się dobrze. Na szczęście Jascha odesłał ten artykuł.

Kiedy prowadzisz samochód, to niesamowite są wszystkie rzeczy, które robimy, aby dostać się tam, gdzie jedziemy. Wiemy, od czego zacząć i gdzie skończyć, obserwujemy postępy w ruchu do przodu, co jakiś czas zerkamy w lusterko wsteczne, sprawdzamy lusterka boczne, a nawet raz na jakiś czas wypatrujemy naszego martwego pola. Mamy dwie ręce na kierownicy, stopę wciśniętą w hamulec lub gaz… a czasem inną na sprzęgle. Czy nie byłoby wspaniale, gdybyśmy byli tak zręczni, ostrożni, dociekliwi i wrażliwi, gdy korzystaliśmy z informacji znalezionych w Internecie?

Nie. Nie były. Widzimy coś, co wzbudza nasze zainteresowanie – jakkolwiek głupie – i po prostu to przekazujemy. Prześlij dalej. Dzielić. Lubić. +1. Hurra!

Nie rzadziej niż raz w tygodniu wyszukuję na Snopesa coś zbyt pięknego, aby mogło być prawdziwe, i wysyłam e-mailem do osoby, że te bzdury, które rozprowadza, nie są w najmniejszym stopniu prawdziwe (przepraszam tato!). Kiedy ludzie chcą uwierzyć w to, co znajduje się w klipie tekstowym, nagraniu dźwiękowym lub wideo – nigdy nie kopią głębiej, po prostu tweetują, publikują lub wysyłają pocztą elektroniczną do wszystkich swoich znajomych. Głupotę można rozpowszechniać na autostradzie informacyjnej bardziej efektywnie niż cokolwiek wartościowego.

Telewizja Reality jest tego uosobieniem. Jeśli nigdy nie widziałeś Charlie Brooker pokaż, jak działa produkcja telewizyjna reality, to niesamowite (i przerażające):

Telewizja rzeczywistości jest podobna do tego, jak dysfunkcyjnie udostępniamy informacje. Przycinamy, kopiujemy, wklejamy i publikujemy. Udostępnianie jest zbyt łatwe.

Nawet w Internecie czytasz fikcyjną historię opracowaną przy użyciu rzeczywistych fragmentów tekstu, audio i wideo. Dobrym przykładem jest przeprowadzenie płytkiej analizy czytelników społecznościowych Facebooka. Oryginalny artykuł może nie celowo wprowadzał ludzi w błąd… ale zdarzyło się to na próbce danych, która była potężnym przedstawieniem informacji. Napisanie historii wokół grafiki było dość proste. Na szczęście inni dokopali się nieco głębiej i zidentyfikowali kilka ważnych odkryć poza oryginalną historią. To jednak nie zdarza się wystarczająco często.

Te same błędy widzimy codziennie u marketerów. Zaniedbują patrzenie w lewo, w prawo, za siebie… ani nie wiedzą, gdzie byli, ani nie zwracają uwagi na to, dokąd zmierzają. Jeśli skupiasz się tylko na tym, gdzie jesteś, możesz pozwolić, aby dziura pokrzyżowała wszystkie twoje wysiłki, ponieważ objeżdżasz. To, co wydaje się straszną trasą, może być właśnie rozwiązaniem, przez które musisz się przebić.

Oczywiście w polityce widzimy to jeszcze gorzej. Każda reklama polityczna to dźwięk wyrwany z kontekstu i sprowadzony do jakiejś skrajnej pozycji, którą łatwo pogardzać. Politycy polegają na świetnym montażu. To niefortunne. Ich publiczność zasługuje na więcej.

W świecie urywków, zrzutów ekranu i dźwięków… dużo łatwiej jest przekazać głupotę niż inteligencję. Twoim zadaniem jako czytelnika (nawet na tym blogu) jest głębsze spojrzenie. Moim zadaniem i obowiązkiem jako blogera jest rozejrzenie się we wszystkich kierunkach, zanim zachęcę Cię do wciśnięcia gazu lub hamulca i objazdu. Dziennikarze, blogerzy, media, a nawet ugruntowani analitycy muszą stać się znacznie bardziej zręczni i zacząć wykorzystywać wszystkie swoje zdolności, aby w pełni informować opinię publiczną.

Po prostu nie jestem optymistą, jest zbyt wielu wokół, którzy mogą lub chcą to osiągnąć. Głupi jest dużo łatwiej udostępniany. Nie wierzysz mi? Spróbuj udostępnić starannie napisany, inteligentny post. Następnie opublikuj zabawne zdjęcie kota. Który z nich działał lepiej?

Jeden komentarz

  1. 1

    Douglas, podobał mi się ten post. Na początku przeczytałem o Twitterze, aby sprawdzić każdy link, który publikujesz lub przekazujesz dalej, a nie tylko ślepo retweetować, ponieważ ma chwytliwy temat w 140 znakach. Czasami zastanawiam się dwa razy i cenzuruję moje tweety i ostatecznie nie publikuję, jeśli mogą udostępniać coś quasi nijakiego. Jestem również zdumiony tym, jak ludzie myślą, że dodają wartości, przesyłając swoje e-maile z uprzedzeniami politycznymi / religijnymi / moralnymi lub umieszczając je na Facebooku. Mam starego przyjaciela, który jest prawdziwym ksenofobem i zastanawia się, dlaczego nie odpowiadam na jego e-maile. Prawda jest taka, że ​​jego e-maile trafiają do mojego folderu ze spamem i mniej więcej raz na kwartał sprawdzam, czy nie ma od niego e-maili, odpowiadając na kilka żartów lub zdjęć jego wnuczki… tylko te, które nie są obraźliwe. A ponieważ się wyładowuję, nie mogę uwierzyć, że wciąż dostaję kilka e-maili „przekazanych do x-wielu ludzi” na szczęście (lub uciec przed klątwą 10 pokoleń!) Od drogich przyjaciół, mimo że mówię im, że zbyt zajęty na tego typu rzeczy. Oto kolejny niedawny e-mail od znajomego o dobrych intencjach…

    TEMAT: Fw: WAŻNE, aby wiedzieć

    Wszyscy proszę, bądźcie świadomi,  

    Jeśli w jakichś okolicznościach ktoś zadzwoni
    oświadczasz, że masz członka rodziny, który uległ poważnemu wypadkowi i
    robią ci przysługę, dzwoniąc, aby cię o tym poinformować i dać
    adres / miejsce, w którym miał miejsce domniemany wypadek, ZRÓB
    NOT GO to oszustwo.

    Najwyraźniej kilku [firmy XYZ, wstaw własnych] współpracowników
    i członkowie ich rodziny już skontaktowali się z tymi oszustami / osobami.

    Firma [XYZ, wstaw własny] członek już się zakochała
    oszustwo i został okradziony, gdy dotarli do miejsca wskazanego przez dzwoniącego.

    Prześlij to innym.

    - No cóż, może ta osoba wiedziała z pierwszej ręki o kilku z tych incydentów i zdarzyło się to jej osobistym znajomym? Myślę, że powinniśmy być zadowoleni, że są ludzie, którym zależy na tym, żeby mnie informować.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.