Smartfile: dodaj etykietę do Twojego rozwiązania dużego pliku

inteligentny plik

Niezależnie od tego, czy rozpoczynasz nowy biznes, czy wprowadzasz nowy produkt, pierwsze pytanie, które musisz zadać, brzmi: „Kto jest moim rynkiem / klientem”? Brzmi łatwo, prawda? Zanim przejdę do części o nas, nie udzielając poprawnej odpowiedzi na to pytanie, pozwólcie, że przedstawię Wam moją dwudaniową prezentację biznesową: SmartFile (to my) to firma udostępniająca pliki, zaprojektowana dla biznesu. Oferujemy firmom bezpieczny, markowy sposób łatwego wysyłania i odbierania plików.

Kiedy zaczynaliśmy 3 lata temu, wierzyliśmy, że profesjonaliści IT będą chcieli korzystać z naszego produktu. Ułatwilibyśmy im znacznie pracę, oddając administrowanie użytkownikami i plikami w ręce ich użytkowników. Po wydaniu tysięcy dolarów, niezliczonych godzinach na targach, Adwords, a nawet zimnych telefonach, zdaliśmy sobie sprawę, że informatycy byli ostatnią grupą ludzi, którzy chcieli z nami porozmawiać… a tym bardziej płacić nam pieniądze. To, o co ich prosiliśmy, to odebranie im kolejnej części pracy, a co gorsza, odebranie im „kontroli”.

Pomimo naszego faux pas ludzie nadal zapisywali się, aby korzystać z naszego produktu. Kiedy to zrobili, zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, że nie byli to ludzie IT, ale raczej specjaliści od marketingu w tych organizacjach; marketingowcy często muszą wysyłać duże pliki do współpracowników lub osób z zewnątrz, które są zbyt duże, aby można je było obsługiwać pocztą elektroniczną. Niezależnie od tego, czy klienci ci byli częścią dwuosobowego przedsiębiorstwa, czy firmy z listy Fortune 500, wiedzieli, jak ważne jest oznakowanie każdego aspektu ich działalności, w tym serwera FTP. W końcu byli specjalistami od marketingu! I nie chcieli przechodzić przez całą biurokrację (kłopoty) z wewnętrznym działem IT, aby skonfigurować i zarządzać własnym serwerem FTP. Byli pod presją, podobnie jak wielu ludzi z marketingu, i potrzebowali szybkiego rozwiązania, które spełni ich potrzeby. Zrobili więc to, co wszyscy robimy, gdy mamy problem: wpisz kilka słów kluczowych w wyszukiwarce i pozwól Google rozwiązać ten problem. Na szczęście dla nas pojawiliśmy się i powiedzieliśmy im, że możemy trochę ułatwić im życie.

Często otrzymuję pytanie, co nas wyróżnia od Dropbox, Box czy Google Drive i dlaczego specjaliści od marketingu wybierają nas zamiast nich? Zacznę od Dropbox i Google Drive. To świetne produkty, a co najważniejsze, są darmowe! Są to jednak dwa główne czynniki różnicujące między nimi a nami branding i dostęp dla wielu użytkowników. Ostatnią rzeczą, na którą pozwolą Ci Dropbox i Dysk Google, jest zmiana ich logo i zastąpienie go Twoim, a tym bardziej pozwolenie na korzystanie z własnej domeny (files.yourdomain.com). Jeśli dbasz o swój wizerunek firmy tak samo jak ja, to po prostu nie działa. Po drugie, te produkty są przeznaczone dla jednego użytkownika. Każdy użytkownik musi mieć u siebie konto, a następnie możesz udostępnić folder. Spróbuj wyjaśnić ten proces „laikowi”; ostatnią rzeczą, jakiej pragnie osoba zajmująca się marketingiem, jest pomoc techniczna.

Dzięki Box masz dostęp wielu użytkowników, raportowanie, a nawet branding, co pozwala na użycie własnego logo i schematu kolorów; jednak nie oferują możliwości korzystania z własnej domeny.

Największym ograniczeniem każdego z tych dostawców jest rozmiar pliku. Największy plik, jaki możesz przesłać, ma 2 GB. To może brzmieć jak duży plik, ale nie wystarczy przesłać wideo lub ciężkiej prezentacji PowerPoint. Dzięki SmartFile możesz przesłać plik o dowolnym rozmiarze za pośrednictwem dowolnej przeglądarki. Dla bardziej doświadczonych technicznie oferujemy pełną obsługę FTP.

Wracając do tego, kto jest naszym klientem i jak się dla niego sprzedaje? Dowiedzieliśmy się, że to nie była konkretna płeć, wiek, biznes czy nawet dział, a raczej typ osoby. Ci ludzie pracują w zabieganym świecie i są uwięzieni między tym, jak zrobić to dobrze, a co najważniejsze, dostać to na czas. Z wykształcenia marketingowego nie mogłem wymyślić kogoś, kto lepiej pasuje do tego opisu niż ja. Kto wiedział?

Jeden komentarz

  1. 1

    Wszystko w porządku i dobrze, aby „wzmocnić” użytkowników, ale to wzmocnienie musi obejmować ochronę opartą na zasadach, aby zapobiec przypadkowemu lub celowemu usunięciu krytycznych danych biznesowych, ponieważ dane te były przechowywane tylko w chmurach kowbojskich, poza IT i nikt ich nie wspiera pliki w dowolnym miejscu. IT nie przeraża użytkownika końcowego, który ma kontrolę, ponieważ mamy jakieś problemy z „maniakiem kontroli”, ale ponieważ widzieliśmy, poprzez straszne, rzeczywiste doświadczenie, ilość chaosu, z jakim jeden „mający dobre intencje” użytkownik „Wystarczająca wiedza, by być niebezpieczna” próbuje wykonać naszą pracę za nas.

    Zautomatyzować kopie zapasowe? Świetny. Zautomatyzować tworzenie kopii zapasowych bez nadzoru ze strony rzeczywistych ekspertów? Potencjalnie samobójstwo dla biznesu. Ten dostawca usług w chmurze zrobi wszystko, co w jego mocy, aby pomóc Ci w granicach rentowności. Gdy tylko stanie się dla nich bardziej opłacalne, po prostu pozwolenie, aby Twoje dane przeszły „poof”, z pewnością to zrobi.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.