Dobry, wielki i straszny dzięki sztucznej inteligencji

Kiedy zostałem honorowo zwolniony z marynarki wojennej w 1992 roku, był to idealny moment. Podjąłem pracę w Virginian-Pilot w Norfolk w Wirginii - firmie, która w pełni przyjęła innowacje IT jako część swoich podstawowych strategii. Zainstalowaliśmy światłowód i usunęliśmy satelitę lokalną, podłączyliśmy na stałe sterowniki programowalne do komputerów PC i przechwyciliśmy dane, które pomogły nam w dostrojeniu naszej konserwacji za pośrednictwem intranetu, a firma macierzysta, Landmark Communications, już dużo inwestowała w zdobywanie gazet