Blogger z podziękowaniami! Skarga na podstawie ustawy DMCA

DMCA

kradzież-treści.pngNa początku tego tygodnia niektórzy z was zauważyli, że ścigałem blogera, który kradł treści Martech Zone. Czasami dzieje się tak, gdy ktoś jest podekscytowany i decyduje, że wyświadcza mi przysługę, poszerzając publiczność. Nie tak. Ten żartowniś opublikował nawet post na stronie innej firmy, podając własne nazwisko jako autora. Niedopuszczalne.

Ten facet zamieścił skradziony post na swoim blogu. To nie było mądre, ponieważ Blogger przestrzega zasad usuwania treści Digital Millenium Copyright Act (DMCA). Wypełniłem formularz Bloggera i otrzymałem dzisiaj powiadomienie, że usunęli skradzione treści.
blogger-dmca.png

Bardzo doceniam wsparcie Bloggera w tej sprawie!

Jak przygotować się na kradzież treści

Ważne jest, aby pamiętać, że celowo zostawiam ślad w swoich postach na blogu. Bardzo rzadko ci złodzieje przepisują lub kopiują treść i wklejają ją. Zamiast tego piszą algorytmy, pobierają Twój kanał RSS i po prostu wysyłają go na swój blog. W większości przypadków bloger nie jest tego świadomy. Jestem. Jednym z powodów, dla których opracowałem Wtyczka PostPost było tak, że mogłem edytować i dodawać treść do mojej stopki. Każdy post w moim kanale RSS zawiera odnośnik do mojego bloga.

Następnie założyłem Google Alerts z moją domeną jako wyszukiwanym terminem (a także z kilkoma innymi, o których nie mogę ci powiedzieć). Teraz – za każdym razem, gdy ktoś linkuje do mojego bloga, otrzymuję powiadomienie e-mail z fragmentem posta. Jest natychmiast rozpoznawalny, gdy czytam moją treść w treści alertu.

Iśc na wojne

Być może jedną z najbardziej podstępnych rzeczy, które robię, jest to, że natychmiast kupuję obrazy z iStockPhoto do wszystkich moich postów na następny tydzień. Ponieważ płacę za zdjęcia, używanie ich jest dla mnie legalne, ale nikt inny. Jeśli jesteś na tyle głupi, że kradniesz moje treści, prawdopodobnie publikujesz również te zakupione obrazy. Teraz mam po mojej stronie dużą korporację, która ma zdecydowany zamiar walczyć z kradzieżą praw autorskich. Jak tylko zobaczę opublikowane posty, kontaktuję się z obsługą poprzez iStockPhoto i zgłoś każdy z postów, zdjęcia, ich źródło i że zostały skradzione.

Szczerze mówiąc, nie jestem pewien, czy iStockPhoto zajął się którąkolwiek z tych spraw… wszyscy z nich usunęli posty, kiedy je znalazłem i im powiedziałem. Jednak wciąż jest w tym trochę grzecznej przyjemności. Nie chcę być po złej stronie w sprawie o prawa autorskie z iStockPhoto. Mają głębokie kieszenie i wielu prawników.

Powiedz swoim przyjaciołom

Nie milczę o tym. robię Whois.net wyszukiwanie, aby zidentyfikować firmę hostingową i osobę, która jest właścicielem witryny. Spróbuję najpierw skontaktować się bezpośrednio z tą osobą. Następnie e-maile trafiają do firmy hostingowej, tweety stają się bardziej gniewne, a wiadomości na Facebooku są publikowane. Nie przestanę, dopóki nie zacznę otrzymywać odpowiedzi.

Jak powiedziałem wcześniej, nigdy nie musiałem wychodzić poza ten punkt. Zawsze istnieje szansa, że ​​ktoś ukradnie moje treści i znajdzie się na morzu, ukryty i praktycznie niemożliwy do wyśledzenia. Zrobię co w mojej mocy, aby zgłosić je wyszukiwarkom w tym momencie, ale NIE pozwolę im to ujść na sucho. Ty też nie powinieneś!

Komentarze 3

  1. 1

    To świetny post!

    Ale zastanawiałem się, czy możesz mi udzielić porady w trudnej, ale podobnej sytuacji.

    Powiedzmy, że ludzie publikują Twoje obrazy i zrzuty ekranu na anonimowej tablicy ze zdjęciami (czytaj: 4chan.org), która słynie z tego, że o nic nie dbają. Jak bym się zabrał do usunięcia tych rzeczy, skoro nawet nie wiem, kto je do cholery publikuje?

  2. 2

    Cześć Festher,

    Możesz zrobić kilka rzeczy:
    1) Dodaj znak wodny do swoich zdjęć. Umieść na nich notatkę z nazwą Twojej firmy lub witryny. Spójrz na strony takie jak iStockphoto, a zobaczysz to.
    2) W zasadach 4chan jest jasne, że naruszenia będą surowo traktowane. Skontaktowałbym się z nimi za pośrednictwem ich strony kontaktowej http://www.4chan.org/contact - jeśli nie odpowiedzą, wyślij im wiadomości przez Twittera lub gdziekolwiek możesz.
    3) Ostatnia próba: Możesz ich pozwać. Zwłaszcza jeśli strona nie jest zagraniczna, a jej właściciele są znani, idź za nimi.

  3. 3

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.