Dzieci nie tweetują

Dystrybucja wieku w serwisach społecznościowych
Dystrybucja wieku w serwisach społecznościowych
Dystrybucja wieku w serwisach społecznościowych

Dystrybucja wieku w serwisach społecznościowych

W tym miesiącu zacząłem prowadzić w college'u kurs marketingu internetowego w Instytut Sztuki w Indianapolis. Większość z 15 studentów z mojej klasy zbliża się do ukończenia studiów w zakresie projektowania mody i marketingu detalicznego i mój kurs jest dla nich wymagany.

W rzeczywistości, pierwszego wieczoru, kiedy studenci weszli do pracowni komputerowej i usiedli, wybrali całkowicie samodzielnie według kierunku: moich 10 studentów mody po mojej prawej stronie, pięciu moich studentów projektowania stron internetowych i grafiki po mojej lewej. Byłem jak taniec w gimnazjum, w którym dziewczęta i chłopcy ustawili się pod przeciwległymi ścianami, a każda strona uważnie spoglądała na drugą.

Kiedy przejrzałem program nauczania i wprowadzenie do kursu, media społecznościowe odegrały dużą rolę. Pomyślałem, że studenci będą już po wszystkim, większość z nich przyszła do laboratorium wcześniej, żeby sprawdzić pocztę i Facebook. Ale w końcu byłem zaskoczony.

Około dwie trzecie mojej klasy nigdy nie korzystało ani nawet nie patrzyło Twitter. Wielu z nich nawet nie wiedziało, co to jest ani do czego służy. Tylko jeden z nich prowadził bloga, a drugi miał własną stronę internetową.

Szczęka uderza w podłogę

Czekaj, chcesz mi powiedzieć, że najbardziej przewodowe, połączone i zawsze aktywne pokolenie nie używa podstawowych narzędzi sieci społecznościowych? Czy media utrwalają mity i kłamstwa? Czy jestem tak zakorzeniony w moim własnym małym świecie, że zlekceważyłem cały segment populacji?

Widząc moje zdziwienie, jeden z moich uczniów odpowiedział: „Och, widziałem to na Facebooku:„ opublikowane przez Twittera ”. Nigdy nie wiedziałem, że to jest to. ”

Okej, więc grałem szok dla komediowego efektu. W pełni zdaję sobie sprawę, że zastosowanie różnych narzędzi i kanałów różni się między innymi ze względu na grupę wiekową. Wiem, że Twitter zyskuje na popularności wśród starszych grup demograficznych. Ale byłem zaskoczony, jak wielu z tych dwudziestolatków nawet nie wiedziało, czym jest Twitter.

Zróbmy trochę matematyki

To skłoniło mnie do cofnięcia się i przyjrzenia się niedawnym badaniom dotyczącym rozkładu wieku w serwisach społecznościowych. W lutym 2010 r., Korzystając z danych z Google Ad Planner, Królewskie Pingdom wykazało, że wśród 19 najpopularniejszych portali społecznościowych osoby w wieku 18–24 lat stanowiły zaledwie 9% użytkowników. W przypadku Twittera ta sama grupa stanowiła mniej niż 10%, przy czym 64% użytkowników Twittera ma 35 lat lub więcej.

Ogółem w serwisach społecznościowych dominują osoby w wieku 35-44 i 45-54 lata, co stanowi łącznie 74% użytkowników. Co ciekawe, osoby w wieku 0-17 lat (komputery użytkowników w wieku zerowym?) Stanowią 21%, co czyni je drugą co do wielkości grupą użytkowników.

Przewińmy o kwartał do maja 2010 r. I badanie przeprowadzone przez Edison Research pod tytułem „Wykorzystanie Twittera w Ameryce: 2010”. Według ich badań osoby w wieku 18–24 lat stanowiły 11% miesięcznych użytkowników Twittera. Przy łącznej liczbie 52% nadal dominują grupy 25-34 i 35-44.

Otóż, istnieje jedna znacząca różnica matematyczna między przedstawionymi tutaj danymi demograficznymi: osoby w wieku 18–24 lat mają siedem lat, a nie 10 wszystkich pozostałych. Jest więc pewien margines na poprawianie liczb w oparciu o ten podział, ale jestem prawie pewien, że wszystko wyjdzie w praniu.

Dlaczego nie ma ich na pokładzie?

Jeśli wierzę w moją pierwszą lekcję z tego semestru, głównym celem marketingu internetowego jest to, że treść musi dostarczać wartości klientom. Według moich uczniów większość z nich nie zna osobiście nikogo szeroko korzystającego z Twittera. Dlatego witryna i jej usługi nie zapewniają żadnej wartości.

Po drugie, wszyscy w klasie sprawdzali Facebooka. Niektórzy informowali, że widzieli werbel „przez Twittera” na temat aktualizacji statusu, wskazując, że niektórzy z ich znajomych rzeczywiście używają Twittera. To dowodzi drugiej części mojej lekcji (i ogromnej części składowej Raidous model biznesowy), która polegała na tym, że to nie platforma jest ważna, ale treść. Nie obchodziło ich, skąd pochodzą aktualizacje, wiedzieli tylko, że mogą je pobrać za pośrednictwem wybranej przez siebie platformy.

Wreszcie, zarówno powyższe dane badawcze, jak i moje anegdotyczne dowody wskazują na szerszy pogląd, że studenci są po prostu zbyt zajęci robieniem innych rzeczy, aby stale sprawdzać (lub sprawdzać) wiele witryn, sieci i platform. Wielu z nich zgłosiło, że spędzają czas na zajęciach i pracy w niepełnym wymiarze godzin, zamiast wygłupiać się w Internecie.

Więc co robimy?

Jako marketerzy online musimy zrozumieć i zaakceptować te różnice w użyciu dla różnych grup wiekowych. Musimy przekazać treści osobom, do których chcemy dotrzeć, korzystając z narzędzi, których faktycznie używają. Osiąga się to dzięki dokładnym badaniom i planowaniu inicjatyw internetowych oraz wiedzy, które platformy monitorować, moderować i mierzyć. W przeciwnym razie tracimy czas, wysiłek i pieniądze na wiatr i mamy nadzieję, że trafią do nich właściwi klienci.

Komentarze 6

  1. 1

    Niezwykle interesujące, zwłaszcza twoje spojrzenie poza liczby. Podczas gdy młodsi demografowie niekoniecznie gromadzą się na Twitterze, widzą zawartość w taki czy inny sposób, gdy wszystkie te różne media łączą się, więc nadal warto wykorzystać Twittera w tym wieku.

  2. 2

    Pamiętam, jak mój syn śmiał się ze mnie, kiedy był w liceum, z tego, jak często używam poczty elektronicznej. Teraz, gdy jest seniorem w IUPUI, poczta elektroniczna jest koniecznością, a nawet przeszedł na smartfona, aby nadążyć. Nie wiem, czy to młodzież kieruje zachowaniem, myślę, że kieruje nim konieczność. Twitter jest dla mnie znacznie łatwiejszy do przetrawienia i filtrowania informacji, podczas gdy Facebook bardziej dotyczy mojej sieci i relacji osobistych. Nie zdziwię się, jeśli mój syn za kilka lat będzie „tweetować”, aby efektywniej udostępniać informacje swojej sieci.

  3. 3

    Chłopcze, trafiłeś w nerwy! Doug Karr powie ci, że rozmawiał z kilkoma moimi zajęciami w IUPUI i prawdopodobnie zapomniał, jakie były małe! Trzeba przyznać, że nie mówili wprost o mediach społecznościowych, ale na moich kursach intensywnie korzystałem z mediów społecznościowych i zawsze miałem trudności z przekonaniem studentów do wartości mediów społecznościowych w nauce i budowaniu marki osobistej.

    Jednym z powodów, dla których odszedłem ze środowiska akademickiego, był fakt, że „nikt nie kupował tego, co miałem do sprzedania”, więc poszedłem dalej, aby znaleźć inne przedsięwzięcie, w którym ludzie są chętni do wprowadzania innowacji w nauczaniu i uczeniu się, marketingu lub w czymkolwiek innym! Mam złe przeczucie, które może chwilę potrwać, ale mam czas i cierpliwość, aby czekać i samemu nauczyć się więcej, czekając. O :-)

  4. 4

    Myślałem, że to tylko my. Teraz czuję się lepiej, wiedząc, że inni doświadczają tego samego. Latem Marian University sponsorował HobNob 2010, polityczne wydarzenie organizowane przez Greater Indianapolis Chamber of Commerce. Marian University był sponsorem mediów społecznościowych. Staraliśmy się rekrutować studentów za pośrednictwem Facebooka i e-maili do Tweeta przed, w trakcie i po wydarzeniu w zamian za darmowe polo MU i dobry posiłek. Wyszło dobrze, ale rekrutacja studentów była trudna. Naprawdę trudne. Potem musieliśmy ich wyszkolić. Prawdopodobnie nie spróbujemy ponownie.

  5. 5
  6. 6

    Przepraszam za opóźnioną odpowiedź, byłem chory.

    To ciekawe miejsce. Moje zajęcia to marketing internetowy, a 2/3 moich zajęć składa się z kierunków marketingu detalicznego mody. Jednak nawet najbardziej podstawowe kwestie związane z marketingiem online są zupełnie obce, mimo że jest to grupa wiekowa, o której uważa się, że jest tak połączona i bezlitośnie reklamowana.

    Czy są tak dobrzy w filtrowaniu wiadomości marketingowych? Czy nie są świadomi zastosowanej na nich taktyki? A może naprawdę nie używają tych narzędzi tak często, jak chcieliby wierzyć marketerzy?

    Jestem pewien, że będę miał więcej do powiedzenia, gdy przejdziemy przez kwartał i wybiorę ich rozum.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.