Bezpieczeństwo stada?

Uwielbiam humor Gary'ego Larsona od Daleka strona sława:

Lemingi - Gary Larson

Firmy podobno mają awersję do ryzyka i wszyscy jesteśmy uwarunkowani, że jest jakoś bezpieczeństwo w liczbach:

  • Ilu masz klientów?
  • Jak długo prowadzisz działalność?
  • Prosimy o przesłanie referencji.
  • Przekaż nam przykładowe studia przypadków, które pasują do naszej branży, wielkości firmy, produktu, usługi itp.
  • Czytaliśmy ten artykuł z [wpisz dużą firmę], który przedstawia przeciwną perspektywę. Proszę o wyjaśnienie.

Przyjrzyjmy się przykładom stada i kogo śledzimy od lat:

Nie, dziękuję, w najbliższym czasie nie będę śledzić stada.

Komentarze 2

  1. 1

    Czy media społecznościowe nie są po prostu bardziej wydajnym stadem? Zgodziłbym się, że podążanie za stadem nie jest samo w sobie wspaniałą rzeczą, ale można wiele powiedzieć o stadach i reputacji. Stado mówi nam, że Google to całkiem niezła wyszukiwarka i muszę przyznać, że ją śledziłem. Podobnie, stado wskazuje produkty, z których jest zadowolone (Apple) i niezadowolone (GM, Ford).

    Pytanie brzmi, czy nie jesteśmy zadowoleni z podążania za stadem, czy też nagle czujemy się oszukani, gdy stado porzuca to, co podążało? Wiele z powyższych przykładów było śledzonych masowo przez stado, ale obecnie są one masowo opuszczane przez to samo stado.

    • 2

      Cześć Steven,

      Właściwie nie sądzę, aby media społecznościowe były wydajnym stadem - wszyscy jesteśmy rozproszeni w naszych niezależnych (choć połączonych) społecznościach - blogach, Twitterze, zakładkach społecznościowych, kanałach znajomych, sieciach Ning, Linked In, Plaxo…. Myślę, że ludzie faktycznie zaczynają tworzyć znacznie mniejsze „mikro” społeczności, w których znajdują ludzi o podobnych gustach, przekonaniach, wykształceniu, talentach, hobby i pochodzeniu.

      Google faktycznie dzieli wyniki na podstawie trafności, więc różne terminy - „tani” i „niski koszt” mogą zapewnić zupełnie inne wyniki dla kogoś z takim samym zamiarem wyszukiwania… na podstawie wyszukiwań „podobnych” przez inne osoby i linków zwrotnych z innych źródeł. Google jest prawdopodobnie bardziej królem wyników niezwiązanych z stadami w mojej książce.

      Zgadzam się z twoją teorią stadną. Mam tylko nadzieję, że ludzie nie podążają już ślepo za stadem… Nie sprzedaje mi się, że wyniki są częściej pozytywne niż negatywne. Kocham ludzi, którzy kwestionują normę i przekraczają granice.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.