Gazety nadal niepotrzebnie się zabijają

Za pośrednictwem bloga Ruth właśnie skończyłam czytać artykuł w New York Times na temat Tribune planuje wyciąć 500 stron z 12 swoich największych gazet nadawanych co tydzień.

wyrywanie włosów

Gazety = papier toaletowy

Nie potrafię nawet powiedzieć, jak bardzo mnie to denerwuje… a jako konsumenci również powinniście być bardzo zdenerwowani. Wygląda na to, że przemysł prasowy, w swojej nieskończenie kurczącej się mądrości, podąża teraz ścieżką, którą obrał przemysł papieru toaletowego. W dzisiejszych czasach sprzedają mniej arkuszy za więcej pieniędzy.

Problem polega na tym, że nawyki ludzi do korzystania z toalety się nie zmieniły, ale nawyki do czytania uległy zmianie. Firmy produkujące papier toaletowy mogą ujść na sucho z kurczliwymi rolkami w tej samej cenie – nadal musimy je kupić. Nie dotyczy to gazet.

Obniżenie jakości produktu nie jest konieczne

15 lat temu pracowałem dla The Virginian-Pilot i wykonaliśmy wiele analiz sprzętu dynamicznego wstawiania, a także skomplikowanych układów maszyn drukarskich. Technologia w tamtym czasie nie sprawiała, że ​​dynamiczne tworzenie gazety było wystarczająco satysfakcjonujące, ani nie oferowała technologii do budowy gazety skierowanej do gospodarstw domowych.

Kilka miesięcy temu pomagałem Scottowi Whitlockowi na jego blogu i zabrał mnie na wycieczkę po swojej firmie, Innowacja Flexware. Pokazał mi fascynujący mechanizm drukowania laserowego, który opracowywali, który miał niesamowitą szybkość i tolerancje, podobnie jak prasa drukarska lub maszyna do wkładania.

Tworzenie kopii przeznaczonej dla gospodarstw domowych może być dobrodziejstwem dla gazet, ponieważ mogą one następnie oferować targetowanie dostosowane do gospodarstwa domowego w oparciu o wybory ludzi. Innymi słowy, mniej reklam = większe przychody. Best Buy może zmniejszyć dystrybucję o połowę, ale uderzy w każde gospodarstwo domowe, które lubi sekcję Technologia. Czy byliby skłonni obniżyć koszty dystrybucji i papieru o 50%, ale zapłacić dodatkowe 10% za ukierunkowanie? Uh… tak… zaoszczędziłoby im to miliony!

Nie wspominając o tym, że może to doprowadzić do tego, że gazety będą konkurować nawet z pocztą Stanów Zjednoczonych.

Nie wyobrażam sobie, że w dzisiejszych czasach nie da się wydrukować swoich działów i dynamicznie generować gazety na życzenie domowników. Pomyśl tylko, jak łatwo byłoby wyciąć tysiące stron z twojej gazety, gdyby nie zawierała ona działów, którymi nie jesteś zainteresowany! Jeśli nie interesuję się sportem ani opiniami redakcji, po prostu je wytnij!

Co więcej, sortowanie i dostarczanie przez przewoźnika sprawiłoby, że gazeta dotarłaby do wszystkich drzwi o wiele dokładniej! Przewoźnik nie musiałby patrzeć na jakiś stół do routingu, po prostu wyciąga następną gazetę i rzuca ją na pasujący próg.

Problem z tym oczywiście polega na tym, że nie jest tak łatwo jak po prostu zrzucenie kilku stron i cennego personelu, który następuje. Wymaga zmiany procesu i znacznych inwestycji w niezbędny sprzęt do drukowania i dystrybucji, być może setek milionów dolarów. To całkiem głęboko wcina się w 40% margines.

Przesłanie Sama Zella jest jasne – nie wierzy, że jego branża się zmieni lub odbije. Uwaga dla akcjonariuszy – zrzuć to.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.