Dlaczego zapytania ofertowe w witrynie nie działają

zrzędliwe dziecko

Jak agencja cyfrowa w biznesie od 1996 roku mieliśmy okazję stworzyć setki serwisów korporacyjnych i non-profit. Po drodze wiele się nauczyliśmy i sprowadziliśmy nasz proces do dobrze naoliwionej maszyny.

Nasz proces zaczyna się od pliku projekt strony internetowej, co pozwala nam na wykonanie wstępnych prac przygotowawczych i wypracowanie szczegółów z klientem, zanim przejdziemy zbyt daleko na drogę wyceny i projektowania.

Pomimo tego, że ten proces działa naprawdę dobrze, wciąż od czasu do czasu napotykamy przerażające zapytanie ofertowe. Czy ktoś lubi zapytania ofertowe? Nie myślałem tak. Jednak nadal są one normą dla organizacji, które szukają punktu wyjścia, kiedy potrzebują zrealizować projekt strony internetowej.

Oto sekret: zapytania ofertowe w witrynie nie działają. Nie są dobre dla klienta i nie są dobre dla agencji.

Oto historia, która ilustruje, o czym mówię. Niedawno zgłosiła się do nas organizacja, która szuka pomocy przy swojej stronie internetowej. Złożyli zapytanie ofertowe, a następnie przedstawili standardowy zestaw funkcji, kilka unikalnych próśb i zwykłe pozycje z listy życzeń (w tym stary dobry standard: „Chcemy, aby nasza nowa witryna była łatwa w nawigacji”).

Na razie w porządku. Wyjaśniliśmy jednak, że nasz proces rozpoczyna się od projektu strony internetowej, który ma dać nam trochę czasu na konsultacje, planowanie i mapowanie witryny, zanim ustalimy cenę. Zgodzili się tymczasowo odłożyć zapytanie ofertowe na bok i zacząć od planu, po czym wszystko się zaczęło.

Podczas naszego pierwszego spotkania poświęconego planom omówiliśmy konkretne cele, zadawaliśmy pytania i omawialiśmy scenariusze marketingowe. Podczas naszej dyskusji stało się jasne, że niektóre pozycje w zapytaniu ofertowym nie są już potrzebne, gdy odpowiedzieliśmy na niektóre z ich pytań i udzieliliśmy porad w oparciu o wieloletnie doświadczenie.

Odkryliśmy również kilka nowych kwestii, których nawet nie uwzględniono w zapytaniu ofertowym. Nasz klient był niezwykle zadowolony, że udało nam się „zoptymalizować” jego wymagania i upewnić się, że wszyscy jesteśmy po tej samej stronie co do planu.

Dodatkowo zaoszczędziliśmy pieniądze klienta. Gdybyśmy podali cenę na podstawie zapytania ofertowego, oparlibyśmy ją na wymaganiach, które w rzeczywistości nie były odpowiednie dla organizacji. Zamiast tego skonsultowaliśmy się z nimi, aby zapewnić alternatywy, które byłyby zarówno lepiej dopasowane, jak i tańsze.

Ciągle widzimy ten scenariusz, dlatego tak bardzo angażujemy się w proces tworzenia planu i nie wierzymy w zapytania ofertowe dotyczące witryn.

Oto podstawowy problem z zapytaniami ofertowymi - są one pisane przez organizację proszącą o pomoc, ale starają się przewidzieć właściwe rozwiązania. Skąd wiesz, że potrzebujesz kreatora konfiguracji produktu? Czy na pewno chcesz uwzględnić obszar tylko dla członków? Dlaczego wybrałeś tę funkcję zamiast tej? To odpowiednik pójścia do lekarza w celu postawienia diagnozy i leczenia, ale poproszenia o określone leki, zanim jeszcze odwiedzisz jego gabinet.

Jeśli więc planujesz nowy projekt strony internetowej, spróbuj przełamać nawyk RFP. Zacznij od rozmów i planowania z agencję (lub potencjalną agencję) i podejmij bardziej zwinne podejście do projektu witryny. W większości przypadków okaże się, że uzyskasz lepszy wynik i możesz nawet zaoszczędzić trochę pieniędzy!

Komentarze 7

  1. 1

    Nie zgadzam się. Zapytania ofertowe to nie tylko okropny pomysł na strony internetowe, ale także okropny pomysł na każdy projekt.

    Powody są te, o których wspomniałeś powyżej. Ale oto najważniejsze powody, dla których zapytania ofertowe nie działają: zakładają, że klient dokonał już całej innowacji.

    Jeśli potrafisz wprowadzać innowacje bez pomocy, co to mówi o twoim spojrzeniu na pomoc, której Twoim zdaniem potrzebujesz?

  2. 3

    Przedstawię ofertę opartą na zapytaniu ofertowym dotyczącą strony internetowej, ale będzie to wymagało znacznie większej inwestycji ze strony klienta, ponieważ wolelibyśmy mieć stałą relację niż pracę nad projektem.

  3. 4
  4. 5

    Dobrze powiedziane. Dotyczy to witryn internetowych… i wszystkich innych produktów lub usług, które nie są towarem absolutnym. Zapytania ofertowe próbują określić ilościowo rzeczy (abyśmy mogli je porównać w arkuszu kalkulacyjnym), które wymykają się kwantyfikacji. Jeśli nie prosisz o wycenę, powiedzmy, wagonów z granulatu rudy żelaza (a może nawet wtedy!), Musisz zidentyfikować dostawców, którym ufasz i pozwolić im zostać doradcami w tym procesie. W przeciwnym razie wynik jest taki, który „dobrze wygląda na papierze”, ale nie działa dobrze w prawdziwym świecie.

  5. 7

    Wniosek: większość klientów tak naprawdę nie wie, czego chcą, ale przede wszystkim nie wiedzą, czego potrzebują …… wieczna ewangelizacja agencji… ..

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.